- Brak kategorii
Znawcy architektury doszukują się inspiracji niezwykłymi dziełami francuskiego urbanisty Le Corbusiera. Interesująca, niezwykła w kształcie budowla do dziś budzi kontrowersje, choć wrosła już w krajobraz Hajnówki.
W świątyni Konfucjusza są niemal wyłącznie turyści. Wierni zaglądają do niej rzadko. Ożywa ona praktycznie tylko raz w roku. 28 września, w Dniu Konfucjusza, określanym też jako Dzień Nauczyciela. Wówczas w świątyni odbywa się Festiwal Konfucjański.
Akurat miałam pecha, bo w dniu mojej wizyty w Skalicy były Skalickie Dni. Tłumy ludzi wędrujących między straganami utrudniały zwiedzanie. Wysokie ceny biletów wstępu, pobierane na „rogatkach” odwiodły mnie od tego zamiaru...
Główną częścią muzeum jest „Nowa Zagroda”, położona na północnym skraju wsi, w odległości około pół kilometra od domu rodzinnego. Gospodarstwo wybudowane już przez Wincentego Witosa w latach 1905-1914. Gospodarzył tu do 1931 roku.
Gdy spaceruje się ulicami i zaułkami Ulm, miasta wręcz wymuskanego, wspaniale zadbanego, dopiero po pewnym czasie człowiek uświadamia sobie, że te piękne, ładnie wkomponowane w otoczenie kamieniczki, w większości wzniesiono dopiero w latach powojennych.
Kościół został zbudowany w latach 1983-91, jest bardzo przestronny i jasny. Ma ponad tysiąc miejsc. Organizowane są tu wystawy, spektakle teatralne i koncerty. Tu znalazł miejsce festiwal Dni Muzyki Karola Szymanowskiego.
Co roku w pierwszy czwartek grudnia na Rynku, przed pomnikiem Adama Mickiewicza zbierają się szopkarze i prezentują swoje najnowsze dokonania. W południe barwnym korowodem przenoszą szopki do Pałacu Krzysztofory.
Jazda Królów nawiązuje do przejazdu przez Morawy w 1469 roku króla Węgier Macieja Korwina, uciekającego w kobiecym stroju po przegranej bitwie przed wojskami króla Czech Jerzego z Podiebradów.
Zamek w Bojnicach należy do najpiękniejszych na Słowacji i w Europie Środkowej. Ta romantyczna budowla liczy sobie już 900 lat. Stoi na wapiennym wzniesieniu, w miejscu dawnego grodu, a pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1113 roku.
Matka Ziemia już w 1921 roku uznana była za cenne, ponadczasowe dzieło sztuki rzeźbiarskiej, uwieczniane na wielu przedwojennych pocztówkach. Rzeźba w 1967 r. opuściła Szczecin, unikając w ten sposób losu wielu pomników i nagrobków niemieckich.
