Wyszukiwna fraza: Tyrol

212 km nienagannie utrzymanych stoków połączonych siecią kolejek linowych i wyciągów. Położenie na wysokości od 1200 do 2820 m n.p.m. oraz system sztucznego naśnieżania gwarantują warunki narciarskie od grudnia do kwietnia.

W niecałe 6 minut narciarze i turyści z wysokości 2840 metrów dotrą na szczyt, skąd ruszą na naturalnie naśnieżone stoki. Na szczycie prócz stacji znajduje się „Café 3.440” – najwyżej położona kawiarnia w Austrii.

Historia narciarstwa w Arlbergu wywodzi się od 1901 roku, w którym założony został Skiclub Arlberg w St. Christoph. W 1925 roku w Lech otwarta została pierwsza szkółka narciarska.

Ostatnie kroki i przypinamy się bezpiecznie do stalowej konstrukcji. O godz. 10:53, po 5 godz. 31 min. od wyjścia z dolnego schroniska, piątka zdobywców staje na najwyższym szczycie Austrii.

Błądzimy, moim zdaniem odbiliśmy trochę za bardzo na prawo w stosunku do Grossglocknera i w zasadzie nie wiadomo, co to jest to „wielkie, białe” na co się wspinamy. Wycofujemy się. Góra poczeka!

Docieramy na miejsce noclegu – schronisko Studlhutte położone na 2803 m n.p.m. Sezon turystyczny w Austrii na tej wysokości zaczyna się dopiero od lipca. Na szczęście w otwarty jest mały, 14-osobowy schron, tzw. winterraum.

Dosłowne tłumaczenie nazwy oznacza wielki dzwon choć szczyt swoim charakterystycznym kształtem bardziej przypomina piramidę. Składają się na niego dwa wierzchołki: właściwy Grossglockner oraz niższy Kleinglockner.

Spacerując po mieście znajdziemy mnóstwo ciekawostek. Dawne kupieckie domy przekształcone w hotele, pensjonaty sklepy. Tu wiekowy portal, tam zrąb muru, stary kościół, ozdobna kapliczka....

Gdy wysiądziemy z gondolki na górze zobaczymy ogromny płaskowyż we wszystkie strony poprzecinany wyciągami krzesełkowymi. Zrazu trudno zorientować się w ich plątaninie, powoli jednak udaje się objechać większość tras.

Przemieszczamy się na stoki ponad St. Jakob in Haus. Tu mamy więcej tras i komfortowe krzesełka. I najdłuższą, łatwą ale jakże widokową trasę nr 1 – ma 4,5 kilometra.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!