Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Aktywnie
Autorka: Anna Ochremiak

Jeździli czołgami, tratowali drzewa, kotłowali piaszczyste podłoże. Niewiele chciało tu rosnąć, jedynie wrzosy. Bo ta roślina ma takie masochistyczne skłonności: lubi by ją deptano, gnieciono, łamano. Wtedy rośnie najbujniej i kwitnie najpiękniej.

Dovje-Mojstrana, bo tak funkcjonuje ta nazwa, to dwie osobne wsie tworzące „jedność turystyczną”. To turystyczna kolebka księdza Aljaža, pioniera turystyki w Alpach Julijskich.

Autorka: Anna Ochremiak

Wróg czai się już w krzakach. Będziemy strzelać. Będą strzelać do nas. Grozy dodaje sceneria: plac rozjechany na wszystkie strony, od miasta odgradza nas rząd budynków-widm, pozostałości poniemieckich i poradzieckich magazynów.

Triglav (2864 m n.p.m.) w XIX wieku stał się symbolem odrodzenia narodowego Słoweńców. Jej stylizowany wizerunek znajduje się w godle państwowym. W sezonie idą na szczyt niemal pielgrzymki, podobnie jak na nasz Giewont, czy słowacki Krywań.

Val di San Nicolo to dość długa dolina boczna odchodząca na wschód od Val di Fassa w Dolomitach. Są tu dobre punkty wypadowe na niezbyt trudne ale długie wycieczki w rejon podgrupy Dolomiti Fassani, która zaliczana jest do królestwa Marmolady.

Wodospad nie jest wysoki bo ma tylko 15 metrów, ale miejsce w którym się znajduje jest dzikie i urocze. Spada on białym, wąskim słupem wody do zielonego jeziorka usytuowanego w skalnej, krasowej jaskini. Jest jednym z piękniejszych w Słowenii.

Campitello znajduje się na wysokości 1414 m n.p.m. u wylotu Val Duron. Otoczone jest grupami górskimi: Sassolungo, Sella, Sciliar i Catinaccio. W lecie znajdziemy tu wiele uroczych zakątków i łatwych szlaków turystycznych.

Podejście początkowo jest dość łagodne, lecz po kilkunastu minutach ścieżka obiera kierunek „dół – góra”… Dominujący nad nią szczyt to Roda di Vaél po prawej stronie, a po lewej Cima Sforcella. Na tej trasie swoje norki mają świstaki…

Na ledwo wystających ponad powierzchnię wody skałach są setki fok. Gdy są głodne, wskakują do oceanu aby złowić rybę, ale najbardziej lubią wylegiwać się w słońcu. I nie przeszkadza im obserwowanie ich życia przez ludzi.

Autorka: Anna Kiełtyka

To co ma najlepszego do zaoferowania Chinatown, to bez wątpienia jedzenie. W tutejszych restauracjach można spróbować prawdziwych rarytasów kuchni państwa środka. Na niemal każdej ulicy rozstawione sa prowizoryczne restauracje, budki z przekąskami, małe bary oferujące przepyszne zupy.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!