W skład gminy wchodzą trzy wsie: Kościelisko, Dzianisz i Witów, a w jej granicach znajdują się największe doliny Tatr Zachodnich: Kościeliska i Chochołowska. To stąd roztacza się jedna z piękniejszych panoram na Tatry Zachodnie.
Wzdłuż wybrukowanych wąskich uliczek znajdują się małe domki rybaków i warsztaty rzemieślników, wędzarnie ryb, przystanie z łodziami, kościół. W obejściach krzątają się kobiety w strojach z przełomu XIX i XX wieku.
Pierwotnie kościół stał w Zakrzowie koło Kalwarii Zebrzydowskiej. Kiedy tam zbudowano nowy postanowiono stary przenieść pod Giewont, a stało się to na przełomie 1947 i 1948 roku. Parcelę podarowała Maria Kasprowiczowa.
Jan Kasprowicz często mawiał, że willę tą zafundował mu pewien anglik, niejaki Szekspir, bo potrzebne pieniądze zdobył z tłumaczeń jego dzieł. Sprowadził się w 1923 roku i spędził tu ostatnie trzy lata życia.
Mauzoleum wybudowano z inicjatywy Marii Kasprowiczowej według projektu Karola Stryjeńskiego. Granitowe mauzoleum na Harendzie ukończono w 1933 roku. Wtedy też przeniesiono prochy poety ze starego cmentarza w Zakopanem.
Wieża-dzwonnica pełni jednocześnie funkcję bramy na teren cerkiewny. Druga jej kondygnacja jest drewniana – ma konstrukcję zrębową przykrytą stropem z grubych bali. To najciekawsze miejsce: tu znajdowała się… cerkiew.
Cerkwie w stylu narodowym stawiano na planie krzyża z kopułą pośrodku. Styl ten, nawiązujący do budownictwa huculskiego, był modny w czasach dwudziestolecia i wiązał się z rozwojem wspólnoty narodowej rusińskich mieszkańców Karpat.
Dendropark, jak nazywają go Ukraińcy, założony zosta w latach 1793-99 przez wspominaną już parokrotnie żonę pierwszego właściciela Białej Cerkwi z rodu Branickich – Aleksandrę na podmiejskim uroczysku nad rzeczką Roś.
Do kościoła na Górze Świętego Marcina dotarłam w lipcu, ale pogoda była iście listopadowa, z silnym wiatrem. W tej scenerii oświetlona od wewnątrz świątynia wyglądała wprost zjawiskowo. Spotkałam tam ekipę konserwatorską.
Kaplicę, nalezącą do najpiękniejszych zabytków Zakopanego, zaprojektował Stanisław Witkiewicz – ojciec słynnego Witkacego. Każdego lata prezentowane są obrazy na szkle malowane. Wystawiają tu prace najznakomitsi twórcy podhalańscy.
