Jednym z cypryjskich kościółków górskich jest ten, stojący w wiosce Pedhoulas. To najwyższy punkt doliny Marathassa, położonej w górach Troodos. Wioska jest malownicza, do odwiedzenia jest małe muzeum etnograficzne.
Oba gotyckie sarkofagi, stoją na swoich miejscach do dziś. Zaś odgrywane obok nich pantomimy opowiadające o szalonej miłości i śmierci, robią w tej scenerii szczególne wrażenie.
Z głównego budynku pozostała tylko jedna ściana z ostrołukowym oknem i wieża, na której zachodniej ścianie zawieszono jedynie ramę z przytwierdzonymi 24 dzwonkami, wkomponowanymi pomiędzy szyby okna na poziomie drugiej kondygnacji.
Wieś położona jest zaledwie 9 km na północny wschód od Druskiennik. Ono znajduje się jednak na prawym brzegu rzeki. Dotrzeć tu można pieszo, samochodem, autobusem, a w lecie statkiem wycieczkowym lub kajakiem.
Pierwsze fontanny miały doczepiony cynowy kubek, paryżanie popijali tę pyszną, źródlaną wodę na miejscu. Z czasem uznano ten proceder za mało higieniczny i dziś musimy mieć własne naczynko.Woda jest natomiast bardzo czysta, zdrowa.
Architektura tego, trzeciego pod względem liczby mieszkańców miasta Łotwy, jest bardzo różnorodna. Spotyka się XIX-wieczną ceglaną zabudowę, przykłady art noveau, niewielkie domy prowincjonalne, ale także socrealistyczne i nowoczesne budynki handlowo-biznesowe.
Dwa kilometry przed starożytnym miastem Kourion trzeba skręcić w lewo. Zaraz za bramą zaczyna się teren dawnego sanktuarium Apolla Hylatesa. Gdy Kourion było ważnym miastem, Apollo był jego patronem oraz bogiem okolicznych lasów.
Znalazły na moście swoje miejsce wyznania miłości wypisane farbą na balustradzie i miłość do niej „przypięta”. Nie jest ich oszałamiająco dużo. Jak wszędzie, odezwały się słowa przygany i słowa zachwytu...
Niewielkie hoteliki i pensjonaty tego portugalskiego miasteczka stoją przy nadatlantyckim bulwarze oraz przy paru uliczkach prowadzących w głąb lądu. Jest i dolna stacja kolejki zębatej wspinającej się w górę na klif...
Teraz to tylko ruiny, ale przyznam, że chyba najbardziej malownicze w całej Grecji. Dawne Delfy mieściły się bowiem na górskim tarasie, nad którym wznoszą się dwa szczyty Parnasu z rozdzielajacym je źródłem. Właśnie z racji takiego położenia uważane były za pępek świata.
