Według twórcy pomnika, Amerykanina Petera Eisenmana, wejście w ten labirynt, między ciemne bloki, ma zmusić do zadumy, powodować zagubienie i budzić grozę.
Według legendy, pochodzący z Pizy fizyk i matematyk, Galileusz, na tej wieży właśnie odkrył prawo swobodnego spadania. Krzywizna pozwoliła mu na obserwowanie lotu zrzucanego z góry kamienia.
Trasa jest szeroka, a jej brzegi w trudniejszych miejscach i na zakrętach są zabezpieczone bandami. Wygląda to niezbyt pięknie, ale jest bezpiecznie. Trasa jest najdłuższym w pełni naśnieżanym stokiem na Słowacji.
Furtka się otwiera. Niewysoki mężczyzna zatrzymuje się na chwilę, macha do nas przyjaźnie ręką, zaprasza do środka. Biletów nie ma, jest skromna skrzyneczka na datki. Wchodzimy do środka.
Czasy wojewódzkiej świetności miasta upamiętnia kamień. To jedyny chyba w Polsce pomnik województwa. Stoi przy wejściu do pozostałości radziwiłłowskiej siedziby.
Król Kazimierz Wielki fundował kościoły, by zatrzeć winę zabójstwa Marcina Baryczki, który ośmielił się dostarczyć mu wiadomość o ekskomunikowaniu go przez biskupa Bodzantę.
Bazylika Narodzenia Pańskiego jest jedną z najstarszych chrześcijańskich świątyń, w której odprawiane są nabożeństwa. Znajduje się w Betlejem na placu Żłóbka, ponad grotą, w której urodził się Jezus.
Co chwilę mijają nas małe lekkie powozy zaprzęgnięte do osiołków a w nich japońscy turyści. My wolimy ten cud natury, jakim jest kanion Siq, przejść na własnych nogach. Otaczają nas wznoszące się na kilkadziesiąt metrów ściany.
W każdy pierwszy piątek miesiąca, w katedrze Notre Dame w Paryżu, możemy pokłonić się Koronie Cierniowej podczas nabożeństwa o godzinie 15. Jest również udostępniana wiernym w każdy piątek Wielkiego Postu o godz. 15, a w Wielki Piątek od godz. 10 do 17.
To tu mieszkał ponoć Henryk Żeglarz, który w pobliskim Sagres zorganizował szkołę morską kształcącą przyszłych odkrywców. Wysyłał ich potem na spotkanie Nowego Świata.
