Mérida ma niezwykłą atmosferę. Miasto nazywane jest „białym”, chociaż cześć zabytkowych budowli ma ściany w kolorze różowym lub taki przybiera pod wpływem oświetlenia...
Okres świetności Ojcowa to lata 1855-1930. To z tego czasu pozostały piękne drewniane budyneczki, będące pensjonatami uzdrowiskowymi. Ogromnym wysiłkiem mieszkańców powstała wtedy kapliczka.
Jest tu port rybacki, którego specjalnością są połowy sardynek. Tutejsza flota do ich połowów jest największą w kraju. Od wieków Safi (Asfi) słynie też z ceramiki i nazywane jest miastem garncarzy.
Miasto stanowiące przez długi czas tylko bardzo lokalny ośrodek gospodarczy izolowany przez góry od reszty kraju, stało się, zwłaszcza po wybudowaniu przebiegającej w jego pobliżu Autostrady Panamerykańskiej, celem turystów.
San Juan Chamula leży w meksykańskim stanie Chiapas. W czasach prekolumbijskich było ważnym ośrodkiem ludu Tzotzil. To jedna z dwu czy trzech osad niemal nieskażonych przez hiszpańskich najeźdźców.
Stare Miasto wpisane jest na Listę Dziedzictwa UNESCO. Koniecznie trzeba pospacerować po starych uliczkach, poczuć na Zócalo i w innych miejscach ich indiańską egzotykę...
Prosta fasada i potężne ze względu na trzęsienia ziemi mury, kryją wewnątrz prawdziwe skarby sztuki kamieniarskiej, snycerskiej i złotniczej. Jego budowa rozpoczęta w 1572 roku trwała dwa wieki. I kosztowała krocie.
Kościół w Kobyłce jest modelowym przykładem baroku dojrzałego na naszych ziemiach. Dzieło najwyższej klasy artystycznej późnego baroku z zastosowaniem wszystkich kanonów tego stylu ale i jego „sztuczek”.
Na mnie miasto, a zwłaszcza dwie najstarsze jego zabytkowe budowle, zrobiły ponure wrażenie. Przy centralnym placu stoi bowiem ogromny kamienny, szary gmach fortecy na ruinach azteckiej piramidy.
Miasto jest zabytkiem na trasie Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego. Zabytkowy jest tu średniowieczny układ urbanistyczny nienaruszony w ramach murów miejskich. Mury niemal kompletne mają 2270 metrów długości.
