Jednym z miejsc, które trzeba tu odwiedzić obowiązkowo jest przepiękny Vlkolinec w Wielkiej Fatrze, jeden z najbardziej urokliwych zakątków Liptowa. Jest właściwie dzielnicą Rużomberku i wsią?rezerwatem architektury, wpisaną na listę UNESCO.
Po transformacji 1989 r. ośrodki padały jeden za drugim. Ale od 2013 r., gdy woda w zbiorniku znów została uznana za zdatną do kąpieli, turyści zaczęli wracać. Powstaje też dla nich nowoczesna infrastruktura wypoczynkowa.
Gdy zatrzymano wydobycie surowca wody gruntowe zalały zagłębienie i powstał staw z czystą turkusową taflą. Woda w jeziorze jest zimna, ale bardzo czysta, pływają w niej liczne ryby.
Najwyższą górą Armenii w jej obecnych granicach jest masyw Aragac. Jest on pochodzenia wulkanicznego i posiada cztery, pokryte wiecznymi śniegami szczyty różnej wysokości, jak gdyby wyznaczające kierunki świata.
Spiesznym krokiem można je obejść dookoła w 20 minut. W zasadzie całe otoczone jest obiektami noclegowymi o najróżniejszych standardach, od trzygwiazdkowego hotelu ze SPA, po pole namiotowe i prywatne domki.
Mimo że już w latach 60. ubiegłego wieku zamek uznano za zabytek, przez lata był tylko kupą gruzu zarośniętą krzakami. Od 2011 r. postępuje jego systematyczna rekonstrukcja. Oczyszczono teren i udostępniono ruiny zwiedzającym.
Tokaj je len jeden – czytam hasło na tablicy przed wieżą wybudowaną w ramach programu Tokajski szlak winny. Ale słowacka część Tokaju dopiero czeka na wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Jaskinia znajduje się na wzgórzu ponad miastem, na wysokości 130 m n.p.m. Prowadzi tam turystyczny chodnik. Spacer jest bardzo przyjemny. Odsłaniająca się panorama miasta i zatoki jest ciekawa.
Kiedyś zrobiono tutaj odwiert i z głębokości około 500 metrów wytrysnęła na powierzchnię woda mineralna z lekkim zapachem siarki. Ma temperaturę 33 st. C. Miejscowi pogłębili teren wokół sztucznego źródła i zrobili naturalne kąpielisko.
Ludzie płacą o wiele więcej niż powinni, a zdecydowanie ma na to wpływ wysokość nad poziomem morza. Im wyżej, tym uczciwiej! A przecież, poza własnym sumieniem, nikt tak naprawdę nas nie sprawdza...
