W 2012 roku przy unijnym wsparciu wokół ruin muszyńskiego zamku na wzgórzu Koziejówka powstał Park „Baszta”. Zbocza góry porośnięte są lasem. Do ruin prowadzą łagodnie wyprofilowane ścieżki
Wody mineralne są najcenniejszym bogactwem Piwnicznej Zdroju. To wody kwaśne. Pierwszego odwiertu dokonano w 1932 roku. Wtedy też wybudowano łazienki mineralno-borowinowe, w latach późniejszych zniszczone.
Na wędrówkę przez alpejską halę ruszamy wzdłuż tabliczek oznaczonych wizerunkiem starszego pana z fryzury nieco przypominającego Einsteina. To profesor Fix, patron dydaktycznej ścieżki.
Schronisko działa od 1978 roku. Było zbudowane w ramach koncepcji „bacówki – schroniska turystyki kwalifikowanej”. Takie obiekty miały być przeznaczone do obsługi turystów indywidualnych wędrujących po Beskidach.
Gdy moce piekielne dowiedziały się o istnieniu cudownego źródła, postanowiły je zniszczyć. Diabeł niósł z Tatr potężny kamień, aby go na nie zrzucić. Kiedy już był pod szczytem Jaworzyny, zapiał kur. Diabeł kamień puścił i leży on tu do dziś.
Teraz leśne urządzenia służą rekreacji. Kolejka kursuje na zamówienie z Hajnówki do Topiła na zamówienie przez cały rok, regularnie w sezonie letnim. Na końcu trasy zaaranżowano leśną stacyjkę i mikroskansen.
Po drugiej stronie znajdowała się i znajduje nadal austriacka wieś Schlosshof. W ubiegłym (2012) roku oddano tu do użytku nowy most, pieszo-rowerowy, między tymi miejscowościami. Ma z trasą dojazdową aż 955 m!
Na grzbiet wyjeżdżamy kolejką krzesełkową. Na górze widoki. Na ostatnim planie wzbijają się w niebo Tatry Zachodnie, Wysokie i Bielskie. Bliżej rozciąga się Pasmo Radziejowej...
Tereny, na których dawniej można było poszusować na nartach, objęte są dzisiaj ochroną przyrody i stanową ośrodek turystyki przyjaznej środowisku naturalnemu. Centralnym punktem ośrodka jest Rosstratten , gdzie biorą początek szlaki piesze. Stąd łatwo zdobędziemy szczyt Dobratsch.
Samoobsługa jest absolutna: trzeba towar zdjąć z półki, w kajecie napisać, co się wzięło. Potem należy wrzucić pieniądze do skarbonki i ewentualnie wydać sobie resztę z pudełeczka z drobnymi. No, chciałabym zobaczyć taki sklep na polskiej łące...
