Val di San Nicolo to dość długa dolina boczna odchodząca na wschód od Val di Fassa w Dolomitach. Są tu dobre punkty wypadowe na niezbyt trudne ale długie wycieczki w rejon podgrupy Dolomiti Fassani, która zaliczana jest do królestwa Marmolady.
Wodospad nie jest wysoki bo ma tylko 15 metrów, ale miejsce w którym się znajduje jest dzikie i urocze. Spada on białym, wąskim słupem wody do zielonego jeziorka usytuowanego w skalnej, krasowej jaskini. Jest jednym z piękniejszych w Słowenii.
Campitello znajduje się na wysokości 1414 m n.p.m. u wylotu Val Duron. Otoczone jest grupami górskimi: Sassolungo, Sella, Sciliar i Catinaccio. W lecie znajdziemy tu wiele uroczych zakątków i łatwych szlaków turystycznych.
Podejście początkowo jest dość łagodne, lecz po kilkunastu minutach ścieżka obiera kierunek „dół – góra”… Dominujący nad nią szczyt to Roda di Vaél po prawej stronie, a po lewej Cima Sforcella. Na tej trasie swoje norki mają świstaki…
Dochodzimy do polany na której stoi schronisko. Nad nim ogromna północna ściana Triglava. Dalej ładna ścieżka wprowadza w las. Jest to najstarszy szlak w Alpach Julijskich wyznakowany w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Prowadzi na szczyt najwyższej góry w Słowenii.
Wokół małego ryneczku stoją domy alpejskie w stylu ludowego baroku... Kranjska Gora to ładne miasteczko. Jest przede wszystkim kurortem narciarskim, ale także bardzo atrakcyjnym miejscem na wypoczynek letni.
– Czy te groby z gwiazdami to oficerskie? – zapytała dziewczyna lat około dwudziestu wskazując na nagrobki z gwiazdą Dawida. – Chyba tak... – odpowiedział młody człowiek, jej chłopak. Pamiętam, że osłupiałam...
Wąwóz Vintgar znajdziemy w Słowenii w obrębie Triglavskiego Parku Narodowego. Trasa turystyczna wiedzie nad spienioną wodą i huczącymi wodospadami, basenami i kaskadami. Wąwóz otoczony jest wysokimi ścianami skalnymi porośnięntymi bujną roślinnością.
Geirangerfjord ma 16 km długości i 600 m głębokości. Jest na tyle głęboki, że mogą do niego wpływać pełnomorskie statki. W sezonie kursują tu jeden za drugim, tysiące pasażerów wyruszają z ich pokładów na zwiedzanie okolicy.
Na stromej górskiej ścianie rysuje się wyraźnie biały krzyż. Ramiona to droga do Tybetu, do Lhasy, a słup krzyża to tor lawinowy wyryty w stoku głazami z obrywu powyżej. Trzeba będzie iść tymi ramionami, aż do skrzyżowania z lawinowym torem i tam zagrać w ruletkę z opatrznością...
