Nowy Świat często nazywany jest „Paradise”, czyli rajem, albo nadmorskim amfiteatrem skalnym. Każda z tych nazw odzwierciedla to, co zobaczymy. Stanowi on ogromną atrakcję turystyczną.
Roboty przy budowie kolejki na Łomnicę naruszyły stabilność dna i przyczyniły się do ucieczki wody. Po 1958 roku próbowano je uszczelnić. Nic to jednak nie dało. Są lata, kiedy w jeziorze nie ma w ogóle wody i wtedy widok jest przerażający.
Skały, ostańce, jaskinie, jeziorka ukrywają się wśród lasów liściastych i borów sosnowych. Utworzono tu dwa rezerwaty przyrody. Wejście jest dosyć dzikie. I w tym również tkwi urok tego miejsca. Jest pięknie.
Wokół jeziora utworzono trzy strefy ochrony. Nie można się tu kąpać, ani korzystać z jednostek pływających. To bardzo denerwujące. Amatorzy „mokrych stóp” mogą potaplać się w skromnych zasobach Raby poniżej zapory.
Tu wszystko jest dla turystów. Nawet zegar na kościelnej wieży dostosował się do rytmu wypoczywających aktywnie: idzie spać o dziesiątej wieczorem i budzi się (i innych) do życia o siódmej rano.
Jestem tu kolejny raz i zawsze tak samo zauroczona. Bardzo chcę zobaczyć owianą legendami Czerwoną Ławkę. Od schroniska za szlakiem żółtym, brzegiem Pośredniego Stawu Spiskiego idziemy dalej. Dokąd? Zobaczę?
Wspinam się na kilkunastopiętrową masywną wieżę stojącą na wzgórzu o wysokości 134 m n.p.m. Roztaczają się z niej piękne widoki na ten niezwykły zespół jezior i wpadających do nich rzeczek i strumieni. A także na Wdzydzki Park Krajobrazowy.
Niebo nieśmiało zaczyna się wyłaniać zza mgieł. No to trzeba iść do przodu. Co za widok! Przed nami Tatry Zachodnie z Rohaczami, za nami Kotlina Liptowska, z prawej Dolina Jamnicka a za nią Otargańce i z lewej Dolina Żarska.
Do Okienkowego Wodospadu docieramy znów trzymając się łańcuchów, a po kolejnej serii metalowych drabinek przechodzimy przez skalne okno. Nogi bolą, ręce mdleją. Mogłoby się to już wreszcie skończyć. Ale przez cały czas urzekają widoki...
Poruszanie się po rezerwacie podlega surowym regułom. Nie znaczy to, że nie ma szans się „przemycić” niezauważonym przez strażników… A poza tym zapowiednik zapowiednikiem, ale nie przeszkadza to w ustawieniu kilku wież wiertniczych...
