Kuchnia węgierska wcale nie jest ostra. Owszem, sowicie doprawiona papryką, ale słodką. Piekielnie ostra paprykowa pasta ląduje na stole w osobnym słoiczku i każdy może swe danie zamienić w dowolny krąg diabelskich czeluści.
Jak to się dzieje? Kiedy grusze przekwitną i utworzą się na nich zawiązki owoców, wybiera się te najdorodniejsze i zostawia tylko jeden na każdej gałązce. Nasuwa się na nie butelki, a resztę obrywa...
W sklepach tłok, ludzie wychodzą z paczkami, pobrzękują butelki, tłok u fryzjerów i w perfumeriach. Wszędzie przedsmak Wielkiej Uczty. W piekarniach wyjątkowe pieczywo, ciasta, torty. Na targach egzotyczne owoce z całego świata.
Oblane czekoladą batoniki w swym wnętrzu skrywają... biały ser. Brzmi dziwnie, smakuje rewelacyjne. Od zawsze produkuje jedna firmaJedyne prawdziwe Túró Rudi musi być pöttyös (czyt. pettjesz), czyli piegowate.
