W Heichelheim, pół godziny jazdy autokarem od Weimaru, znajduje się najsłynniejszy zakład produkujący słynne ziemnaczane kluski (czasami nazywane knedlami) oraz muzeum.
Podpłomyki pachną wspaniale i tak też smakują, z dodatkiem czarnuszki. Do lokalnych potraw win jako przystawki doskonale pasują sery twarogowe. Jakimi jeszcze kulinarnymi pokusami zaskoczy nas Ponidzie?
Po zakończeniu degustacji rekordowego sękacza ta sama ekipa upiekła drugi, identyczny egzemplarz, który trafił do otwartego i poświęconego w trakcie uroczystości Muzeum Sękacza.
Niezliczone ilości tego przysmaku konsumuje się w tym dniu na całym świecie. Jest wiele smaków: gorzka, mleczna, biała, deserowa, z dodatkami i pitna też. Rozsądne ilości służą zdrowiu. Historia czekolady liczy około trzech tysięcy lat.
Główne budowle, przede wszystkim siedzibę władcy i obiekt sakralny, zbudowali Zapotekowie oraz Mistekowie, którzy byli następnymi tutejszymi mieszkańcami i władcami od około roku 1000. n.e.
Pary silnych mężczyzn w historycznych strojach na specjalnych noszach przenoszą biegiem po kilkanaście serowych kręgów na wagę i powrotem. Eksperci sprawdzają ich jakość, a ich opinia ma wiążący charakter.
Najbardziej zdumiewające jest jednak to, że podczas trwającego od 10 do 20 tygodni procesu suszenia każdy kawałek mięsa trzeba wziąć do rąk około 60-70 razy!
Ser, choć zapach miał intensywny, był całkiem przyjemny w smaku. Tak, zrobiłam go (prawie) sama podczas zwiedzania rodzinnego przedsiębiorstwa. Składa się na nie restauracja, a przede wszystkim serowarska manufaktura.
Wytwórnia produkuje kilka rodzajów nalewek i likierów o mocy alkoholu do 29 proc., opartych o 42 rodzaje wyselekcjonowanych ziół, stale poprawiając technologię. Czołowym wśród nich jest „Alpenbitter”.
Zgodnie z pradawną tradycją, Törggelen jest czasem wzmożonego ruchu w tawernach – od końca września do końca listopada południowotyrolskie gospody otwierają przytulne „Stuben” (tj. wiejskie izby) i serwują tradycyjne specjały.
