Z 75-metrowej wieży zobaczyłam idealnie odwzorowany kształt samolotu. Plac Trzech Władz u nasady, Pałac Prezydencki w dziobie, w źrenicy parlament. Ministerstwa stanowiące rzędy siedzeń w samolocie.
Juscelino Kubitschek, prezydent Brazylii i wizjoner państwa targanego zmianami wewnętrznymi wierzył, że przepowiednia Jana Bosko się ziści i nowe na trwałe zagości w środku brazylijskiego interioru.
Skansen rozrzucony jest na sporej powierzchni, przy ładnej pogodzie można w nim z przyjemnością spędzić sporo czasu. Niestety, trafiłem na nienajlepszą, ale i tak warto było tu zajrzeć.
W zakolu Popradu zwanym Łopata Polska stoi pierwsze z odbudowanych po upadku uzdrowiska Żegiestów sanatoriów – sanatorium Wiktor. Przyjmuje już kuracjuszy, w 80 procentach ze skierowaniami z NFZ!
Plac Mariacki powstał na początku XIX wieku, z dawnego cmentarza otaczającego kościół. Na środku placu znajduje się mała fontanna ozdobiona kopią figurki z ołtarza Wita Stwosza.
Poszczególne kwartały przypominają twierdze z całym systemem przejść i zabezpieczeń. Na każdym osiedlu był schron na wypadek wojny atomowej. Ewentualny atomowy podmuch miały osłabiać liczne drzewa.
Przewodnik zachęca do zobaczenia kremla, rynku – Placu Handlowego z podcieniami handlowymi, przynajmniej kilku cerkwi i klasztorów, a także usytuowanego przy wjeździe do miasta od strony Włodzimierza Skansenu architektury drewnianej.
Paryskie metro jest ratunkiem dla nóg turysty. I można je pokochać, trzeba mieć tylko oczy dookoła głowy. Ma ono 303 czynne stacje, szesnaście linii, a jego sieć ma łączną długość 219,9 km, w tym części naziemnej 20 km.
W pogoni za wrażeniami można sobie zafundować niezłą frajdę zwiedzając Paryż metrem – czyli zwiedzając metro. I może się to stać obsesją.
Paryskie metro, wspaniały system komunikacji wielkiej metropolii, narodziło się, gdy 19 lipca 1900 r. o godzinie 13 odjechał pierwszy pociąg Linii Nr 1, łączącej miejskie bramy: Porte de Vincennes z Porte de Maillot
