Norwegia
Ostatnio dodane artykuły

Jest tu restauracja z punktem widokowym na fiord, miejscowość Lysebotn, drogę 27 zakrętów i okoliczne góry z wieloma wodospadami. Na Kjeragbolten należy wyruszyć szlakiem oznakowanym czerwoną literą „T”.

To jedna z najbardziej znanych atrakcji Norwegii – ogromny kamień, który utknął między skałami nad Lysefjord. Nie stanęłam niestety na nim, bo okrutnie wiało tego dnia, poza tym widok w dół lekko podciął mi nogi i wolałam stać w bezpiecznej odległości od kamienia i przepaści.

Krajobraz staje się tutaj coraz bardziej surowy. Jest kilka ładnych punktów widokowych. Widok niemal księżycowy – przynajmniej ja tak to sobie wyobrażam. Niezliczona ilość kopczyków poukładanych z kamieni dodaje uroku temu miejscu.

Na dojście do tego cudu Norwegii potrzebujemy około 1,5 godzinki. Ścieżka bardzo przyjemna, z jednym odcinkiem dość stromego podejścia po kamieniach, a reszta szlaku jest przyjemnym spacerkiem przez las i płaskowyż.

Skansen zrobił na mnie spore wrażenie. Początkowo otulony był mgłami by później ukazać się w promieniach słonecznych. Przez chwilę był to taki… zaczarowany świat baśniowy. Cisza, nie ma turystów, wędrująca mgła…

Za dużym przemysłowym miastem Nottoden jest miejscowość Heddal. Znajdziemy tutaj drewniany kościół słupowy – stavkirke. Jest to najstarszy i jeden z ładniejszych tego typu kościołów w Norwegii. Nazywany jest katedrą wśród stavkirke

Czytałam w opisach, że wejście na Galdhøpiggen nie jest zbyt trudne, a nawet bardzo łatwe ze Spiterstulen. Wejście – cztery godziny – zejście poniżej trzech… ulubiona ścieżka dla dorosłych i dzieci… A teraz jak to się ma do rzeczywistości…

Miasto otoczone jest fosą i potężnymi murami obronnymi. Można do niego wejść przez kilka bram. Mury zostały wzniesione w XVII wieku dla obrony miasta przed Szwedami. Była to największa forteca w Norwegii. Do dzisiaj jest bardzo dobrze zachowana.

Już słychać huk… to z ogromną siłą wypada spod lodowca wartka rzeka. Aż przychodzi ochota, żeby zajrzeć do tej „dziury”… wszyscy tam idą to ja też… Nieprzemyślana to sprawa do końca… Gdy słyszę zgrzyty brył lodowych, wycofuję się w bezpieczne miejsce…

Fiord Porsanger otwiera się wokół nas, ma kilka, a może nawet kilkanaście kilometrów szerokości, wysokości ścian nie potrafię oszacować. Z mapy wynika, że otaczające nas skały mają od ok. 500 m przy ujściu do ok. 1000 m tu gdzie jesteśmy!

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!