W 1934 roku Bnin stracił prawa miejskie, a w 1961 zlikwidowano jego odrębność czyniąc z osady część Kórnika. Niesłusznie – twierdzą mieszkańcy. Bo przecież Bnin, oddzielony jest od tego miasta parkiem pałacowym i nigdy z nim się nie połączy.
W północnej części Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego leży Ląd – wioska z zabytkowym zespołem opactwa pocysterskiego. Z daleka widać wzbijające się w niebo ponad wierzchołkami drzew trzy wieże barokowego kościoła.
Dworek pochodzi z końca XVIII wieku, znajduje się w nim resrtauracja. Na lewo od bramy wjazdowej stoi kamień z tablicą upamiętniającą Michała Drzymałę, swego czasu posiadacza wozu Drzymały, podręcznikowego symbolu walki z germanizacją Wielkopolski.
Gdy z przeprawy spojrzymy w dół rzeki, zobaczymy starą żelazną konstrukcję, wygiętą i oberwaną. Most wysadzono w 1945 roku i tak już pozostał.
Na „winnym” wzgórzu powstała największa forteca ówczesnej Europy. Ponad 100 hektarów powierzchni, liczne raweliny, mury kilkunastometrowej wysokości, fosy, koszary, magazyny broni...
Zwyczaj wieszania kłódek na moście miłości jest w Poznaniu tak samo młody jak sam most, który temu służy. Zakochani poznaniacy przypinają kłódki na Moście Jordana, a klucz wrzucają do rzeczki Cybiny.
Kiedy więc pod koniec XII wieku joannici pojawili się – na zaproszenie Mieszka Starego – w Poznaniu, miejscowa ludność czem prędzej nazwała miejsce ich zamieszkania „Maltą”, gdyż dokładnie stamtąd przybyli zakonnicy.
W ostatnim dniu roku, 31 grudnia, senat uczelni zostaje – niemalże jak kardynałowie w Watykanie – zamknięty pod kluczem, aby wybrać nowego patrona. Na szczęście władze uniwersytetu przypominają sobie o kończącym się Roku Mickiewiczowskim...
Akademia Lubrańskiego była wprawdzie drugą w chronologii szkołą wyższą w dawnej Polsce, ale de facto pierwszą uczelnią kształcącą nowocześnie. Gdy uczelnia z Krakowa tkwiła w średniowieczu, nad Wartą nauczano już w duchu renesansowego humanizmu.
„Blubry Starego Marycha” były trwającą zaledwie kwadrans audycją nadawaną w niedzielne przedpołudnia w lokalnej gwarze, podczas której tytułowy Stary Marych opowiadał o wydarzeniach ostatnich dni.
