- regiony:
Zgodnie z pradawną tradycją, Törggelen jest czasem wzmożonego ruchu w tawernach – od końca września do końca listopada południowotyrolskie gospody otwierają przytulne „Stuben” (tj. wiejskie izby) i serwują tradycyjne specjały.
W środku, na ścianach uwagę przykuwają dziesiątki jeśli nie setki obrazów i obrazków różnej wielkości. To wota dla Maryi w podzięce za uratowanie z morskich odmętów. Każdy obrazek opowiada osobną historię cudu...
W zależności też od kondycji i ochoty, wędrowcy znajdą łagodne ścieżki spacerowe lub wymagające trekkingowe trasy biegnące wzdłuż alpejskich jezior i lodowców.
Kolarze z większym doświadczeniem mogą podjąć wyzwanie i wziąć udział w różnych wyścigach. Dla rodzin z dziećmi są rozbudowane trasy rowerowe w dolinach, którymi można przejechać Południowy Tyrol wzdłuż i wszerz.
We wrześniu 2012 r. weszły na most Milvio porządkowe siły z sekatorami do metalu i odcięły girlandy. Miasto powiedziało kłódkom miłości na moście Milvio: Addio!
Wszyscy obowiązkowo robią sobie sesję fotograficzną na tle błękitnego lub rozgwieżdżonego nieba. Warto zostać do późnych godzin wieczornych, wtedy większość turystów znika, zostaje cisza i chęć do zadumy i modlitwy.
Włosi autentycznie szukają życia poza własnym domem, wychodząc do parku całymi rodzinami albo z przyjaciółmi i potrafią tam spędzać całe wolne dnie. I to wszystko, tak po prostu, bez festynu, czy imprezy, czy koncertu!
Stare cyprysy – ostatni świadkowie przeszłości – pamiętają żydowską nekropolię. Od 1895 r. ograniczano pochówki na Awentynie.Ostatecznie stary cmentarz został przeniesiony do kwatery żydowskiej na Verano w 1934 r.
Figura żebraka stoi przy wejściu do rzymskiego szpitala Świętego Ducha in Sassia. Odwołuje się do chrześcijańskiej idei okazywania biednym, starym i chorym miłosierdzia, nakazu traktowania żebraków z szacunkiem i współczuciem.
Via dei Fori Imperiali. Szczególnie pięknie jest tu w minutach zapadającego zmierzchu, gdy zachodzące słońce maluje mury pomarańczą, a niebo się różowi. Nie trzeba być amatorem starożytności, by ulec pięknu otoczenia.
