Wyszukiwna fraza: Hrebienok

By uatrakcyjnić pobyt w Smokowcu i zimową wycieczkę na Hrebienok od kilku lat powstaje tu szczególna atrakcja: Lodowa Katedra. To aranżacja lodowych rzeźb pod specjalnym, izolującym od zewnętrznego świata namiotem.

W ciągu trzech dni rzeźbiarze lodowi z dziesięciu państw tchną życie w 47 ton lodu. Organizatorzy trzeciej edycji imprezy od piątku do niedzieli oczekują ponad pięć tysięcy gości. Zawodom towarzyszyć będą występy muzyczne, loteria i atrakcyjne show lód i ogień.

Podobnie jak w poprzednim sezonie zimowym w tatrzańskiej świątyni lodowej organizowane będą koncerty, śluby i spotkania. W każdą niedzielę o godz. 15.30 odbywać się będą przedstawienia aktorów z Teatru Nowa Scena z Bratysławy.

Jestem tu kolejny raz i zawsze tak samo zauroczona. Bardzo chcę zobaczyć owianą legendami Czerwoną Ławkę. Od schroniska za szlakiem żółtym, brzegiem Pośredniego Stawu Spiskiego idziemy dalej. Dokąd? Zobaczę?

Miejsce niesamowite! Przez wiele lat jeździłam w Tatry Słowackie, spoglądałam na Sławkowski Szczyt, ale był on poza zasięgiem moich możliwości. Nikt mi nie powiedział, że jest na jego zboczu kapitalny punkt widokowy.

Zanim obiekt stał się hotelem, miał swoją schroniskową historię. W 1875 r. Węgierskie Towarzystwo Turystyczne wystawiło w tym miejscu schronisko im. Róży Györffy, zwane przez polskich górali „Różanką”. Teraz to po prostu hotel.

Hrebienok można porównać do naszej Gubałówki. To najbardziej znany i najliczniej odwiedzany punkt widokowy w Tatrach Słowackich. Jest to platforma terenowa, gdzie grzbiet Sławkowskiego Grzebienia przechodzi w potężne wały moren bocznych.

To najstarsze ze schronisk tatrzańskich. Zostało wybudowane w 1863 r. przez Jána Juraja Rainera, ówczesnego dzierżawcę Starego Smokowca z przeznaczeniem dla turystów przyjeżdżających zwiedzać Wodospady Zimnej Wody.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!