Gdy wysiądziemy z gondolki na górze zobaczymy ogromny płaskowyż we wszystkie strony poprzecinany wyciągami krzesełkowymi. Zrazu trudno zorientować się w ich plątaninie, powoli jednak udaje się objechać większość tras.
Przemieszczamy się na stoki ponad St. Jakob in Haus. Tu mamy więcej tras i komfortowe krzesełka. I najdłuższą, łatwą ale jakże widokową trasę nr 1 – ma 4,5 kilometra.
Pięknych, długich, równomiernie nachylonych i doskonale przygotowanych tras nie zniszczyła ani odwilż, ani narciarze. Minęło już południe, a my znaczymy stok, na którym widać deseń po wieczornym przejeździe ratraka.
To nie są zwykłe sanki. – Gdy siadasz – pokazuje pan z obsługi – zwalnia się hamulec. Gdy wstajesz nie pozwala sankom uciec. Dodatkowy hamulec, by kontrolować prędkość. Tu zaczep orczyka, tu kółko na sznurku...
Streif – trasa biegu zjazdowego w Kitzbühel nie jest najdłuższa, ani najszybsza na świecie. Jest jednak najtrudniejsza. Najlepszym pokonanie jej zajmuje niespełna dwie minuty. Do mety mkną z prędkością 140 km na godzinę.
Nowowybudowana sześcioosobowa ławka na stoku Czarnego Gronia stoi. Nie ruszy prędko. O tym, czy wyciąg, instalację zaśnieżania, zbiornik retencyjny ioświetlenie zbudowano z naruszeniem prawa – zadecyduje sąd.
W Spytkowicach, wsi położonej wśród wzgórz należącego do Beskidu Żywieckiego pasma Podhalańskiego, niedaleko za Chabówką, przy drodze do Chyżnego, znajdziemy niewielki ośrodek narciarski. W sumie jest tu pięć wyciągów.
Nowa kolejka krzesełkowa na Magurze Małastowskiej już działa. Otwarto je dla narciarzy i snowboardzistów 18 grudnia i chodzi do tej pory z krótką przerwą na przedświąteczne roztopy. Stok, niestety, pozostał jeden, bez zmian.
Stacja narciarska Śnieżnica znajduje się ponad wsią Kasina Wielka, tuż powyżej budynku stacji kolejowej, nieczynnej już zresztą. Jest tu czteroosobowa kolejka krzesełkowa o długości 1100 metrów z jedną trasą zjazdową o 300 metrów dłuższą.
Ośrodek Benecko w czeskich Karkonoszach jest miejscem wypoczynku dla rodzin z dziećmi, początkujących narciarzy i snowboardzistów. Jeździmy tu bez kolejek, po przygotowanych, sztucznie zaśnieżanych trasach.
