Obecna nazwa twierdzy Suomenlinna została wprowadzona dopiero wraz z ogłoszeniem niepodległości państwa pod koniec I wojny światowej. Wcześniejszą nazwę Sveaborg stosowali Szwedzi, którzy wybudowali twierdzę w XVIII wieku.
Helsinki nie maja nadmiaru zabytków. Są tą europejską metropolią, która nie każe turyście wyjeżdżać z kłopotliwym przekonaniem, że jeszcze tyle można było tutaj zobaczyć.
Kościół ten należy do największych i najciekawszych zabytków drewnianej architektury sakralnej z drugiej połowy XV wieku w Małopolsce i na Podkarpaciu. Został zbudowany w latach sześćdziesiątych XV wieku.
Trójpoziomowa wieżyca studni opiera się na ośmiokątnej cembrowinie. Wśród jej bogatych dekoracji jest 40 figur przedstawiających obraz świata w czasach Świętego Cesarstwa Rzymskiego.
W kronice kościelnej z 1638 roku zapisano, że kościółek Świętego Krzyża stał tam już w 1349 roku. Krzyż z rzeźbą Chrystusa Ukrzyżowanego w ołtarzu kościółka przyciąga wielu pątników z okolic i całej Polski.
Wydany przez króla dokument lokalizacyjny norymberskiego rynku (Markturkunde) pociągnął za sobą w 1349 r. chyba nieoczekiwane konsekwencje: pogrom Żydów, w którym zginęły 562 osoby wyznania mojżeszowego i zburzenie synagogi.
Miasto może nie zachwyca jak inne miasta sardyńskie, ale starówka jest ładna. Spacer średniowiecznymi krętymi uliczkami to przyjemność. Przy każdej z nich znajdziemy restauracje, kawiarnie, sklepiki.
Ponieważ to Pszczyna była tym miastem, w którym wydano pierwszą na Śląsku gazetę polską, powstało tu Muzeum Prasy Śląskiej im. Wojciecha Korfantego.
Po wejściu do kościoła odniosłem wrażenie, że oto znajduję się w sali koncertowej, a to za sprawą dwupoziomowych drewnianych empor, które swoim wyglądem przypominają balkony w operze.
Po znacznych zniszczeniach podczas II wojny światowej, chociaż ocalało sporo fragmentów i detali architektonicznych, kościół został odbudowany i szczyci się wieloma cennymi skarbami sztuki sakralnej.
