Ostatnio dodane artykuły z kategorii: dziedzictwo przyrodnicze UNESCO

Riwiery Brytyjskiej nie da się przereklamować. To naprawdę wspaniałe miejsce na wakacje. Szerokie plaże są z reguły kamieniste, dlatego te nieliczne piaszczyste m.in. w Weymouth, Poole czy Bournemouth przyciągają głównie rodziny z dziećmi.

Jest to najbardziej dziki jego region Cypru, porośnięty lasami, z pięknymi zatokami Morza Śródziemnego, urwistymi klifami, malowniczymi skałami i jaskiniami. W pobliżu są słynne Łaźnie Afrodyty.

Ścieżka dydaktyczna o długości niespełna kilometra, prowadzi nas w las, do wygrodzonego w nim fragmentu terenu. To właśnie Tańczący Las (Танцующий лес) – miejsce, gdzie większość drzew jest powykręcana w przedziwny sposób.

Nawet teraz, we mgle, mżawce i wietrze, ruchome góry piasku na rosyjskiej części mierzei wyglądały wcale nie mniej ciekawie, niż oglądane przeze mnie kiedyś w pełnym letnim słońcu, wydmy po litewskiej stronie.

Wielką tutejszą atrakcją jest położony zaledwie kilka kilometrów od miasta Park Narodowy Los Médanos de Coro, gdzie można podziwiać olbrzymie ruchome wydmy o wysokości sięgającej nawet do 25 m. Coro znajduje się na półwyspie Paraguana.

Z lądu można się tutaj dostać tylko promem, który zawsze w całości zapełniony jest dużymi samochodami terenowymi, ponieważ po wyspie można poruszać się tylko w taki sposób. Rejs trwa bardzo krótko i po zaledwie kilkunastu minutach stawiamy pierwsze kroki na piaskowym podłożu.

Puszta, te bezkresne, puste przestrzenie nie budziłyby w Węgrach tak żywych uczuć, gdyby nie rozwijająca się wśród nich barwna kultura pasterska, która dzięki poetom romantycznym stała się symbolem prawdziwego węgierskiego życia.

Na pustkowiach puszty zamieszkali pasterze, by pędzić tu trudną egzystencję, a równocześnie zażywać nieskrępowanej wolności. Tak zrodził się mit prawdziwego węgierskiego życia – swobodnego, pracowitego, pełnego fantazji.

Jesteśmy na środku australijskiego pustkowia, na czerwonej pustyni, przed nami nie ma nic oprócz wielkiej skały. Oczy wszystkich zwrócone są właśnie na nią, na Uluru. Na kilka minut przed zachodem, słońce dosłownie czaruje kamień...

Statki to trochę pływające skanseny, stare, drewniane, rzeźbione w środku. Każdy dostaje dwuosobową kajutę z prywatną łazienką. Ja będę dzielić swoją ze starszą amerykanką, która pomimo siedemdziesiątki na karku podróżuje z plecakiem dookoła świata.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!