Widoki tu są fantastyczne. Plaże, niestety, są małe, ale ładne. Wzdłuż linii brzegowej można zobaczyć starożytne i średniowieczne miasta z pozostałościami murów obronnych. Po zatoce organizowane są rejsy.
Trzydziestoletni okres działalności księcia Pücklera w Bad Muskau zaowocował osiągnięciem przez Park Mużakowski obecnego obszaru 700. hektarów, chociaż nie w pełni zagospodarowanego. Dotyczy to głównie terenu po wschodniej stronie Nysy Łużyckiej.
Mówiąc o Parku Mużakowskim podkreśla się jego uniwersalne wartości historyczne i artystyczne. Docenia się precyzyjne wykorzystanie w kompozycji parku naturalnej rzeźby terenu i doliny Nysy Łużyckiej.
Wszystkie cztery wittenberskie budowle wpisane na listę UNESCO związane są z reformacją. Najważniejszy jest Dom Lutra w dawnym klasztorze augustiańskim, największe na świecie muzeum reformacji z niemal tysiącem obiektów.
Zgodnie z tradycją potwierdzaną przez badania, początki tej najstarszej świątyni we wsi związane są królową Jadwigą, pierwszą żoną Władysława Jagiełły. Była to budowla solidna, wzniesiona pod koniec XIV w.
Sadzę, że dla wielu Czytelników zaskoczeniem będzie informacja, że to w Rydze, tak odległej od ówczesnych europejskich centrów secesji, jakimi były Paryż, Londyn, Barcelona, Berlin, Monachium i Wiedeń, zachowało się prawdopodobnie najwięcej w Europie architektury secesyjnej. I to jakiej klasy!
Wchodzimy do starych świątyń i na podwórza zabytkowych domów. A następnie na plac Ratuszowy, na którym stoi budowla, od której wziął on nazwę. Ma ona charakterystyczną sylwetkę i z wysoką, ale cienką wieżę a na niej wiatrowskaz.
Wśród niepozbawionego walorów przyrodniczych i kulturowych regionu, największą atrakcją są wycieczki po kanałach organizowane w płaskodennych łodziach wprawianych w ruch za pomocą długich tyczek.
Oba tarasy widokowe, Kohtu i Patkuli, mają w przewodniku Michelina maksymalną liczbę gwiazdek. Jak najbardziej zasłużenie. Widoki są bowiem przepiękne, na różne strony panoramy starówki, baszty i wieże kościelne oraz kryte dachówką domy.
Dokładniejsze obejrzenie miasta odkładam na dzień następny, przy dziennym świetle. Tymczasem oglądam je w półmroku. Im wchodzę wyżej, tym spotykam mniej przechodniów, aż wspinam się zupełnie sam...
