Honorowym elementem rekonstrukcji stolicy po wojnie stała się odbudowa, a właściwie budowa Starówki. W efekcie na autentycznych piwnicach stanęła zabudowa w niewielkim tylko stopniu przypominająca budynki sprzed wojny.
To w tym mieście, w mieszkaniu piwowara – dzierżawcy tego browaru Franciszka Smetany, 2 marca 1824 roku urodził się jego syn Bedřich (czeska wersja imienia Fryderyk) Smetana, późniejszy sławny kompozytor epoki romantyzmu.
Jemma El Fna to duży nieregularny plac targowy, który od wieków wieczorami zamienia się w plac rozrywki. Nazwa jest dość ponura, bo w tłumaczeniu to „Plac Zmarłych”. Mieszkańcy wolą go nazywać „Placem Apokalipsy”, bo to co tam się dzieje w ciepły wieczór...
Jan Zamoyski, kanclerz i hetmanem wielki koronny, postanowił zbudować miasto idealne. Miasto, o jakim od tysiącleci śnili filozofowie. I chyba mu się to udało, bo koncepcją architektoniczną Zamościa i architekturą poszczególnych budowli zachwycamy się do dziś.
Oglądamy wioskę z wieloma budynkami, ze strzelistymi wieżami i w fantastycznym kolorze mieniącym się w promieniach słońca. Budynki wznoszą się piętrowo, a pięter jest chyba ze cztery.
Którąkolwiek kolejką przyjedziemy (ja dotarłam tu z Wengen) na szczyt mamy jeszcze 20-minutowy, może półgodzinny spacer. To „Royal Walk”, nowa atrakcja, królewski spacer, którego trasę wytyczono latem ubiegłego roku.
Tu, na medynie miasta Marrakesz, za mniej lub bardziej wyróżniającymi się drzwiami w ścianach staromiejskich ulic, a nawet w zaułkach, kryją się prawdziwe perły mauretańskiej architektury.
Dzisiejszy gmach zamku powstał w połowie XIX w. jako rezydencja Wielkiego Księcia Meklemburgii-Schwerina. Ale nie jest to, w tym miejscu, pierwszy zamek panujących. W XIX-wieczny budynek wkomponowane zostały XVI- i XVII-wieczne budowle i ich fragmenty: bastiony, renesansowe portale?
Zachowane zabytki z minionych wieków znajdują się w otoczonej murami medynie – marrakeskiej starówce, wpisanej w 1985 r. na listę dziedzictwa UNESCO. Dodatkowo wpisano na nią osobno także położony w niej centralnie plac Jemaa el-Fna. Miejsce niezbyt ciekawe za dnia, ożywające w nocy.
Nie wierzcie w obiegową, niesprawdzoną na własnej skórze – a raczej nosie – opinię, że woda ma nieprzyjemną woń. Nie ma. Nie wierzcie, że gondolierzy śpiewają wyłącznie neapolitańską pieśń "O sole mio" ...
