Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Obyczaje

Nie wiadomo jak długo przetrwała miłość tych, którzy obiecywali ją sobie na moście Świetokrzyskim, ale po dwóch tygodniach kłódek już nie było. Prawdopodobnie ukradli je… zbieracze złomu. Od tego czasu zawisły jednak nowe świadectwa miłości...

Pierwsza część instrukcji dla poszukujących drugiej połowy ma już wieloletnią tradycję. Wieszanie kłódek jest stosunkowo nowym obyczajem. Choć i tak pojawiły się one we Wrocławiu – wzorem innych europejskich miast – najwcześniej w Polsce.

Po drogach – nawet po tej międzynarodowej jaką jest szosa Turcja – Gruzja – Federacja Rosyjska w okolicach Batumi (o dobrej, chociaż wąskiej nawierzchni) wałęsają się krowy i cielęta, trzoda chlewna, owce, nierzadko konie, a w Kachetii – także osły, nie mówiąc już o wygłodzonych psach.

Po śmierci papieża chętnie nadawano Janowi Pawłowi II przydomek Wielki. Pierwszy użył go kardynał Angelo Sodano w homilii, jaką  wygłosił podczas żałobnej mszy na placu św. Piotra w niedzielę 3 kwietnia 2005 (dzień po śmierci Jana Pawła II). 

Autorka: Zuzanna Grabska

Limanowska część papieskiego szlaku przez Beskid Wyspowy kończy się (lub zaczyna) na rynku w Limanowej. Obok tablicy informacyjnej pokazującej przebieg trasy stoi kamień z płaskorzeźbą Jana Pawła II i rośnie dąb, który wyrósł z żołędzia poświęconego przez papieża.

Jako znaczną atrakcję i magnes dla przyjezdnych przedstawia się zakupy. Emiraty są bowiem obszarem wolnym od podatków i ceł. Ponieważ jednak jest to kraj dosyć drogi, koszty specjalnej tam podróży na zakupy mogłyby zrekompensować tylko bardzo duże transakcje.

Jesteś ciekaw, co czeka Cię w tym roku? Nie masz pewności, czy urlop na Węgrzech to dobry pomysł? Dowiedz się, jakie wakacje czekają Ciebie i Twoich bliskich!

Autorka: Marta Hennrich

Karnawał to odzwierciedlenie nadreńskiej mentalnońci i tutejszych obyczajów. Do nich należą przede wszystkim wszelkiego rodzaju kolorowe kostiumy, pogoda ducha, tańce i śpiewy do białego rana oraz duże, bardzo duże ilości piwa „kölsch”.

Nawet w hotelu Atlantis zbudowanym na tej sztucznej wyspie, którego gigantyczna arka pośrodku stanowi jak gdyby bramę wjazdową, nie wpuszczono mnie na miejsce z którego można oglądać zatokę i wyspy, gdyż nie byłem gościem tego hotelu...

Autorka: Anna Kiełtyka

Kolejny dzień w stolicy Argentyny postanawiam przeżyć jak prawdziwa turystka. Doskonałym pomysłem na zwiedzanie – a dla mnie na utrwalenie sobie tego co już widziałam – jest przejażdżka autobusem widokowym. Mogę wsiadać i wysiadać w dowolnej części miasta.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!