Małgorzata Raczkowska Artykułów: 358
Podróżuję od kiedy pamiętam. Najpierw z rodzicami jeździłam na bliższe i dalsze wycieczki, kiedy jeszcze ani granice nie były otwarte, ani samochód nie należał do przedmiotów codziennego użytku. W czasach studenckich jeździłam w góry, lub stopem po Europie. A potem dalej i dalej. Z biegiem lat coraz bardziej cenię sobie kameralne podróżowanie. Nie musi być nawet daleko, ale fajnie gdy na końcu drogi znajdzie się jakiś ciekawy cel…
Z zamkiem sąsiaduje niewielki park z amfiteatrem, w którym co roku na przełomie czerwca i lipca ma miejsce Lubuskie Lato Filmowe – najstarszy polski, a od dawna już międzynarodowy festiwal. Jego historia sięgająca już pół wieku.
Metryka katedry oliwskiej sięga 1186 roku, gdy książę pomorski Sambor I sprowadził tu cystersów z Kołbacza. To ważne, bo klasztory cysterskie były w średniowieczu ośrodkami kultury i nauki, ale przede wszystkim inspirowały postęp w rolnictwie i rzemiośle.
Historia koziołków, najsłynniejszego symbolu Poznania sięga połowy XVI wieku, kiedy to stary gotycki ratusz bogate miasto postanowiło przebudować na modny, renesansowy, a na wieży zainstalować prawdziwy zegar.
Odwiedzając Licheń dobrze zatrzymać się na parkingu C. Tu przed bramą na teren sanktuarium znajduje się cudowne źródełko. Stad też najbliżej do kościoła pw. św. Doroty. W nim znajdował się wczesniej cudowny obraz Matki Boskiej Licheńskiej.
Szybko rozeszło się po okolicy, że figura ze Świętej Lipki pomaga cierpiącym i uzdrawia chorych. W roku 1320 wybudowano pierwszą kaplicę. Opiekowali się nią Krzyżacy z Kętrzyna. Do świętego drzewa pielgrzymowali wierni z Prus, Warmii, Mazowsza.
Na przedprożach, na schodkach, w położonych pod przedprożami piwnicach, w parterach kamieniczek rozlokowały się knajpki, kawiarenki, sklepy z pamiątkami, a przede wszystkim salony jubilerów i bursztynników, z których Gdańsk słynie do dziś.
Lokalną ciekawostką jest śluza Przerwanki znajdująca się na rzeczce Sapina. Działa w sezonie, lecz jest używana rzadko, bo ruch żaglowy tu niewielki – przepłynięcie z Wielkich Jezior na Gołdopiwo jest czasochłonne, a łodzie motorowe wstępu tu nie mają.
We wnętrzu Bramy Wielkiej zwanej Gryfem znajduje się punkt informacji turystycznej, w którym dostaniemy mapki i folderki ułatwiające zwiedzanie miasta jednym z 11 szlaków turystycznych.
Dwór Artusa to tak naprawdę dwór imienia króla Artura, tego który zasiadał ze swoimi rycerzami przy okrągłym stole, legendarnego celtyckiego władcy Brytów z przełomu V i VI w. Król ten był symbolem honoru i prawości, uosobieniem rycerskich cnót.
Do rąk polskiego Czytelnika trafia prawdziwy rarytas: przewodnik pełen smaczków, o istnieniu których bez wątpienia często nie wiedzą sami Węgrzy. A na pewno nie znajdziemy ich w języku polskim...

