Wyszukiwna fraza: Magurski Park Narodowy

Drogą osiągamy grzbiet, przy schronie parkowym rozpoczynamy straszne podejście. Odpoczynek na szczycie i w dół. 2 godziny,  300 m różnicy poziomów, 7 km. Taka krótka przebieżka przez bardzo ładny las.

Najpierw Wysokie. Zielony szlak ostro wspina się pod górę granicą łąki i lasu. Po pół godzinie stajemy na szczycie. Ławeczki, tablice opisują panoramę, naprawdę imponującą. Potem wracamy na ścieżkę dydaktyczną...

Dużą atrakcją jest zalew na Wisłoce. Nad wodami zalewu wznoszą się ośrodki wypoczynkowe. W pogodne dni na tafli jeziora poruszają się żaglówki, kajaki? Zaporę wzniesiono pod koniec lat sześćdziesiątych XX wieku.

„Kornuty” to rezerwat geologiczny utworzony w 1953 roku. Zlokalizowany jest w przy grzbietowej części Magury Wątkowskiej. Przulega do terenu Magurskiego Parku Narodowego, który został wyznaczony w 1995 roku. Rezerwat nie został objęty przez MPN, tylko z nim graniczy.

To miejsce spoczynku ofiar I wojny światowej, poległych w latach 1914-1915. Pochowani są żołnierze armii Austro-Węgier i Rosji. Cmentarz znajdziemy w lasku ponad wsią Krempna, powyżej budynku dyrekcji Magurskiego Parku Narodowego.

Obelisk stanął w 50. rocznicę wycieczki Karola Wojtyły oraz w 25. rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II. To miejsce jest ważnym, bo początkowym punktem na trasie papieskiego szlaku w Beskidzie Niskim.

Niewielka wieś Folusz w Beskidzie Niskim, na skraju Magurskiego Parku Narodowego, jest miejscem magicznym. Magicznym, i to co najmniej z trzech powodów. Zaczyna się już na dojeździe...

Niektóre głazy mają całkiem słuszne rozmiary, a pod szczytem znajduje się kilka wychodni piaskowca (zwanego magurskim). Strome skały mierzą nawet po 20 m wysokości. To jedyne takie miejsce w Beskidzie Niskim.

Chyrowa-ski jest młodą stacją narciarską i cieszy się sporym zainteresowaniem początkujących narciarzy. Trasy są tu łagodne, ale dość długie. Główna, poprowadzona jest wzdłuż wyciągu talerzykowego o długości 900 m.

Zdrój to niewielki, ale za to tradycją. Jako pierwsi stanęli tu podobno na kurację wracający spod Moskwy żołnierze Wielkiej Armii Napoleona. Leczyli się jakoby nie z ran, i nie z odmrożeń, ale na francę (syfilis), żołnierską chorobę.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!