Wyszukiwna fraza: rynek

Po śmierci profesora Szczepana Pieniążka rok 2009 poświecono jego pamięci. Wtedy to ustawiono na rynku jego ławeczkę. Stoi ona pod „jabłonką”, leżą na niej „jabłka”. Twórcą pomnika jest Robert Sobociński.

Nie wiadomo, czy uczta miała miejsce w kamienicy Morsztynowskiej przy Rynku Głównym, w której od 1945 roku mieści restauracja. Jest ona jedną z najstarszych w Europie, słynie z wykwintnej staropolskiej kuchni. Założył ją Kazimierz Książek jako restaurację „Pod Wierzynkiem”.

Wszystko, co wyczytałam o rynku i ratuszu odnosi się do czasu przeszłego. Liczne przebudowy, powojenny remont i późniejsze zaniedbania spowodowały, że budynek na początku XXI wieku, po dwustu latach istnienia, począł chylić się ku ruinie. W 2013 roku rozpoczęto remont budynku.

Z okazji siedemset pięćdziesiątej rocznicy lokacji Miasta Krakowa, Mały Rynek całkowicie zmodernizowano. Przywrócono zabytkowy bruk, latarnie i ławki. Zbudowano iluminowaną fontannę. Organizowane są tu różne imprezy

Krakowski Rynek Główny widział wiele: witanie królów, składanie hołdów, wymierzanie batów i ścinanie głów. Widział też chowanie zmarłych, fetowanie zwycięstw i opłakiwanie klęsk...

W grudniu ubiegłego, 2011 roku, barierka, która przez ostatnie lata służyła za ogrodzenie jednego z domów w przygranicznym Międzylesiu, wróciła na miejsce. Staraniem miasta i licznych pasjonatów. Ot taka historia. Może ktoś zna ciekawe szczegóły?

Wędruje się po poziomie, po którym chodzili krakowianie w czasach św. Wojciecha, w X wieku. Szlak w Podziemiach Rynku prowadzi między kamiennymi i ceglanymi murami piwnic dawnych stanowisk handlowych. Przez... śmietnik historii.

Na Małym Rynku w Bystrzycy Kłodzkiej stoi piekny i doskonale zachowany kamienny pręgierz. Ma trochę… falliczny kształt. Zrobiony jest z kamienia, a jego szczyt wieńczy stożek, pod którym wyryto napis: DEUS IMPIOS PUNIT (Bóg karze bezbożników).

Nieliczne zabytki Mińska zrekonstruowano na Starym Mieście znajdującym się na wysokim brzegu rzeki Swisłocz i w jego najbliższym otoczeniu. Niebawem odtworzony zostanie też kolejny historyczny fragment miasta w pobliżu – również odbudowanego – dawnego ratusza.

Przypuszcza się, że pierwsze drewniane "sklepy", cuchnące łojem, tłuszczem i starymi rybami powstały na początku XV wieku. Zostały niemal natychmiast nazwane przez zamieszkujących Poznań Niemców Schmuddelbuden – budami flejtuchów.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!