Wyszukiwna fraza: Tatry

To kilkumetrowy pokoik, bardzo skromnie wyposażony. Jest w nim drewniane łóżko, krzesło i stół. Zostały też drewniane chodaki brata Alberta. Ostatni raz brat Albert był tutaj 20 grudnia 1916 r. na pięć dni przed śmiercią.

Dolina znajduje się między Dolinami Białego a Strążyską. Wchodzi się do niej od Ścieżki pod Reglami. Została wyrzeźbiona przez potok o tej samej nazwie. Wcina się w północne zbocza Sarniej Skały a otulają ją grzbiety Spaleńca i Grześkówek.

Do Doliny Białego można wejść nieopodal skoczni pod Krokwią. Z centrum Zakopanego ul. Droga do Białego doprowadzi wprost do wejścia. Tu zaczyna się żółty szlak. Drewniana brama wejściowa i budka-kasa witają turystów.

O położeniu ośrodka narciarskiego opowiada jego nazwa: znajduje się ponad wsią Zverovka, w Dolinnie Spalonej (Spálená dolina), która jest odgałęzieniem Doliny Rohackiej w słowackich Tatrach Zachodnich. Dokładniej – pod Salatynami.

Znajduje się tutaj około 500 grobów, a wśród nich – 250 osób zasłużonych. Niemal wszystkie nagrobki są niepowtarzalnymi dziełami sztuki. Wykonane są w drewnie, metalu, kamieniu. Góralskie krzyże są rzeźbione motywami podhalańskimi.

Symboliczny cmentarz ofiar Tatr Zachodnich w Žiarskiej Dolinie znajduje się niedaleko Žiarskiej chaty. Położony on jest na niewielkiej równi, którą otaczają ją skaliste zbocza. Są tu tabliczki z nazwiskami, kilka drewnianych rzeźb...

Symboliczny cmentarz pod Osterwą znajduje się w dolinie Mięguszowieckiej w słowackich Tatrach Wysokich. Motto cmentarza brzmi: „Mŕtvym na pamiatku, živým na výstrahu”. Przejęły je wszystkie budowane później cmentarze symboliczne.

„Czytelnik” trzyma w rękach rozłożoną gazetę, wygląda na zaczytanego. Na jednej stronie tej gazety widnieje jej logo, druga ma dziurę w środku. Przez dziurę, można sobie spoglądać na Krupówki i obserwować ich życie okiem reportera.

Matka Boska Jaworzyńska – Królowa Tatr daje niezwykłą siłę każdemu potrzebującemu. A może ją daje rozmowa z o.o. dominikanami, a może to ta gorąca herbata i ciepłe schronienie pod kaplicą… Coś w tym jest. Będąc w Tatrach nigdy nie zapominam tu zajrzeć...

Nagle od strony Małej Łąki posłyszeliśmy gwar. Wkrótce wyłonił się przewodnik, dalej pani wychowawczyni, ze trzydziestka dzieciaków. Przewodnik najpierw pochwalił się odczytami z GPS, potem już zaczął opowiadać ciekawie…

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!