Schronisko stoi nie w Kościeliskiej, a na skraju Doliny Pysznej. Na tę właśnie dolinę otwiera się bardzo ładny widok z ławeczek przed schroniskiem. Można tylko popatrzeć, nie da się wejść do doliny. Park chroni ją przed turystami. Pewnie słusznie.
Kolejka do kolejki wydawała się niewielka. Wydawało nam się nawet, że wszyscy, którzy stoją przed kasami, zmieszczą się na raz. Pamiętaliśmy z zimy, że nowe przestronne wagoniki mieszczą aż 60 osób. Chwila, i będziemy na górze...
Rozlokowany blisko naszej granicy kompleks zorientowany jest przede wszystkim na klientów z Polski. Co to oznacza w praktyce? Obsługa mówi po polsku, można płacić w złotówkach, a mieszkańcy przygranicznych powiatów mają ulgi w opłatach.
To niewielkie jeziorko ma powierzchnię zaledwie trzech czwartych hektara i z każdym rokiem zarasta coraz bardziej w bezodpływowym zagłębieniu między wałami moreny. W jego wodzie odbijają się pięknie Błyszcz i Bystra.
To malutka dolinka wciśnięta między dwie potężne sąsiadki: Kościeliską i Chochołowską. Jest tu po prostu ładnie, choć nie ma szczególnych atrakcji. I w odróżnieniu od najbliższych dolin – jest tu kompletnie pusto. Na tyle, że chyba nawet nie opłaca się otwierać budki poboru opłat...
W Pacanowie mamy Europejskie Centrum Bajki, które odwiedzają liczne szkolne i kolonijne wycieczki. Pamiętajmy jednak, że w Zakopanem nadal istnieje tradycyjne muzeum Kornela Makuszyńskiego.
W końcu marca zapadła decyzja o losie najwyżej usytuowanego tatrzańskiego schroniska. Kamienny budynek zwany Chatą pod Rysami, wiele razy demolowany przez lawiny i obrywy kamienne, zostanie rozebrany. Na jego miejscu stanie nowy.
Obowiązkowy przystanek u sióstr Albertynek na Kalatówkach. Inaczej wygląda to miejsce w zimie, jest bardziej urokliwe niż latem. Pustelnia Brata Alberta zaprasza do zwiedzania. Niewielu turystów zagląda do klasztoru braci Albertynów „Na Górce” a szkoda… Tu panuje cisza.
Jesteśmy nią oczarowane. Kolory są niesamowite. Ośnieżone szczyty, zielone drzewa, krzewy pokryte szadzią, wijący się potok, figury śnieżne… Droga prowadzi wzdłuż rzeki a jej korytem biegnie granica między Polską a Słowacją.
Z Wierch Porońca jest najdogodniejsze dojście na Rusinową Polanę. Droga jest przygotowana nawet dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Od samego początku towarzyszą nam panoramy Tatr Bielskich i Wysokich, a z Rusinowej Polany jest najpiękniejszy widok na Tatry.
