Ostatnio dodane artykuły z kategorii: Aktywnie
Autorka: Anna Ochremiak

Vihorlat to góry szczególne. Nie są wcale wysokie, bo najwyższy szczyt ma zaledwie 1076 m. n.p.m. Ale ten tysiąc metrów wyrasta wprost z niziny Wschodniosłowackiej, która gdzieś tam, daleko, przechodzi w nizinę Węgierską.

Autorka: Anna Kiełtyka

Z samego rana wyruszam autobusem z Cuzco żeby zwiedzić ruiny Świętej Doliny Inków. Mój plan jest prosty, zobaczyć ile się da, ale bez zbytniego pośpiechu. Moim pierwszym przystankiem na szlaku „śladami Inków” jest Sanktuarium Qenco, poświęcone Matce Ziemi.

Autorka: Anna Kiełtyka

Okolice Cuzco są równie zachwycające jak samo miasto. Przyjechać tutaj i nie zwiedzić przynajmniej kilku pobliskich ruin, to prawdziwy grzech. Agencje turystyczne oferują wycieczki, można też skorzystać z transportu miejskiego i zwiedzić ruiny na własną rękę.

Autorka: Anna Kiełtyka

„Przyjaciele” w kółko puszczani są w każdej restauracji, każdym barze i recepcji hotelowej. Sezon po sezonie, epizod za epizodem. Idąc ulicą z niemal każdego zakamarka słyszę melodię tytułowej piosenki lub odgłos charakterystycznego dla sitkomu, śmiechu z taśmy.

Podobno, nie byłem tu jeszcze o tej porze roku a tylko w zimie i na progu lata, mocnym przeżyciem jest wycieczka nim podczas wiosennych powodzi, gdy wody tej rzeki, normalnie dosyć wąskiej, rozlewają się nawet na 10-15 kilometrów.

Niektóre ze skał sięgają 20 metrów wysokości. Ich kształty są bardzo oryginalne i mają swoje nazwy. I tak znajdziemy tu Prządkę – Babę, Prządkę – Matkę, Zbója Madeja czy też Herszta. Rezerwat został nazwany „Prządkami” a związane to jest z legendą...

Przez wiele lat Wąwóz Kamieńczyka był niedostępny dla zwiedzających. Zabezpieczono brzegi wąwozu i miejsce to uznano za ścisły rezerwat. Pod koniec ubiegłego wieku Towarzystwo Karkonoskie udostępniło wejście pod wodospad.

Autorka: Renata Majek

Około 15-kilometrowy malowniczy odcinek Nysy Kłodzkiej między Młynowem a Bardem – ze względu na urok – zwany jest Przełomem Bardzkim, a nawet Cudem Sudetów. Rzeka w tym miejscu kilkoma meandrami przecina Góry Bardzkie.

Wodospad Szklarki podziwiany był od bardzo dawna Spopularyzowany został w XVIII wieku. Wtedy stanowił atrakcję dla cieplickich kuracjuszy. Przybywali oni do Szklarskiej Poręby Dolnej zwiedzać bardzo wtedy popularną witriolejnię.

Autorka: Anna Kiełtyka

Statki to trochę pływające skanseny, stare, drewniane, rzeźbione w środku. Każdy dostaje dwuosobową kajutę z prywatną łazienką. Ja będę dzielić swoją ze starszą amerykanką, która pomimo siedemdziesiątki na karku podróżuje z plecakiem dookoła świata.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!