Niektóre ze skał sięgają 20 metrów wysokości. Ich kształty są bardzo oryginalne i mają swoje nazwy. I tak znajdziemy tu Prządkę – Babę, Prządkę – Matkę, Zbója Madeja czy też Herszta. Rezerwat został nazwany „Prządkami” a związane to jest z legendą...
Przez wiele lat Wąwóz Kamieńczyka był niedostępny dla zwiedzających. Zabezpieczono brzegi wąwozu i miejsce to uznano za ścisły rezerwat. Pod koniec ubiegłego wieku Towarzystwo Karkonoskie udostępniło wejście pod wodospad.
Około 15-kilometrowy malowniczy odcinek Nysy Kłodzkiej między Młynowem a Bardem – ze względu na urok – zwany jest Przełomem Bardzkim, a nawet Cudem Sudetów. Rzeka w tym miejscu kilkoma meandrami przecina Góry Bardzkie.
Wodospad Szklarki podziwiany był od bardzo dawna Spopularyzowany został w XVIII wieku. Wtedy stanowił atrakcję dla cieplickich kuracjuszy. Przybywali oni do Szklarskiej Poręby Dolnej zwiedzać bardzo wtedy popularną witriolejnię.
Statki to trochę pływające skanseny, stare, drewniane, rzeźbione w środku. Każdy dostaje dwuosobową kajutę z prywatną łazienką. Ja będę dzielić swoją ze starszą amerykanką, która pomimo siedemdziesiątki na karku podróżuje z plecakiem dookoła świata.
Zapora została usytuowana na wąskim przełomie Kwisy, dopływie Bobru. Betonowa konstrukcja ma 45 metrów wysokości, z tego 36 metrów ponad poziomem wody, a jej długość wynosi 130 metrów.
Kolonáda (Kolumnada) to oryginalna pijalnia wód na wolnym powietrzu. Ładny ozdobny daszek, wsparty jest na kilku kolumnach. Schodząc po schodkach znajdziemy ujęcia najważniejszych źródeł zdrojowych: Głównego i Lekarskiego.
To grupa skał granitowych złożona z bloków stojących jeden na drugim. Najwyżej położony kamień ma średnicę czterech metrów, a wsparty jest tylko w dwóch miejscach. Daje się on rozkołysać i stąd nazwa – „Chybotek”.
Stóg Izerski (1105 m n.p.m.) jest jednym z najwyższych szczytów Gór Izerskich. Znajduje się w Wysokim Grzbiecie i dominuje nad Świeradowem Zdrój. Jego sylwetka kojarzyła się dawnym mieszkańcom ze stogiem siana, dlatego taką właśnie otrzymał nazwę.
Sam fakt, że można przechodzić z Piekła do Nieba i odwrotnie oraz fotografować się na tle tablic z ich nazwami, przyciąga turystów. Zwłaszcza, że aby dostać się do nich, wystarczy przejechać lub przejść tylko kilka kilometrów na południe od Końskich.
