Cremona jest upalna latem, mroźna zimą. Dziś jest miastem lodu, zimna, mgły. Torrazzo, najwyższa murowana wieża w Europie, chce mi dać dowód tego swojego prymatu. Jej czubek ginie we mgle...
Nie ma w świątyni śladów po jakiejkolwiek praktyce obrzędowej czy rytualnej. Co za tym idzie, nie zostawili Elymowie informacji, jakiemu bóstwu miałaby być ta świątynia poświęcona.
Z zewnątrz dawny klasztor zachowujący tę nazwę nadal przypomina średniowieczny zamek otoczony kamiennymi murami. Na jego dziedziniec wchodzi się przez bramę w grubym murze, zamykaną na noc ciężkimi drewnianymi wrotami.
Meczet i ogród otwarte oraz dostępne są od świtu do zmroku także dla nie muzułmanów. Oczywiście pod warunkiem odpowiedniego ubrania oraz zdjęcia butów przed wejściem do świątyni.
Trudno o bardziej kojącą kolędę niż tchnąca spokojem i nadzieją „Cicha noc”. Tymczasem w chwili, kiedy wikary Mohr zapisywał na karcie papieru sześć zwrotek swojego wiersza, wokół panowały ciemność i rozpacz...
W tutejszym Textilmuseum, czyli Muzeum Włókiennictwa łatwo sobie uświadomić, w jak znacznym stopniu manufaktury włókiennicze wpłynęły na rozwój miasta. I jak bardzo do jego dobrobytu przyczyniła się produkcja haftowanych zasłon i firanek.
Ostatecznie powstała budowla w stylu eklektycznym z dwiema wieżami w narożnikach. W kolejnych latach ratusz powiększano i przebudowywano.
W 1960 roku odbyły się tu uroczystości inaugurujące ogólnopolskie obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. W latach siedemdziesiątych tamtego wieku ostatecznie przywrócono romański charakter świątyni.
Bo jak można inaczej, niż mordercą zwierząt, nazwać człowieka, który dla przyjemności, „z myśliwskiej pasji”, pozbawił ich – dziko żyjących – życia, według wiarygodnych źródeł, ponad 300 000 (!!! – to nie błąd). Z czego ponad połowę polecił wypchać.
Jak się ocenia, w żadnym innym pocysterskim kościele klasztornym w Europie nie zachowało się tyle oryginalnego wyposażenia, co w Doberan. Konsekracja bazyliki nastąpiła w 1368 r.
