Święta Barbara, w koronie, w jednej ręce trzyma kielich, w drugiej miecz – to jej atrybuty. Po bokach kapliczki rosną dwa ogromne jesiony. Chyba równie wiekowe jak ona.
W każdej chacie mieszkała jedna rodzina licząca około 10 osób. Można uznać, że w osadzie żyło około tysiąca mieszkańców. Jednakowe domy i ich podobne wyposażenie pozwalają twierdzić, że mieszkańcy tworzyli wspólnotę rodową.
Na pozostałości osady przypadkiem natrafił Walenty Szwajcer, nauczyciel miejscowej szkoły podczas wycieczki nad jezioro. Był to 1933 rok. Zauważył on wystające z wody pale. Uznał je za szczyty zatopionych domów.
W kościółku odremontowano fasadę i uporządkowano wnętrze. Główny budynek klasztoru – jego refektarz – służy obecnie jako miejsce wystaw i akcji kulturalnych. Rozpoczęto odnawianie kapliczek drogi krzyżowej.
Obecnie pałac jest własnością miasta. Sala terrena na parterze stanowi pomieszczenie reprezentacyjne. Na tym poziomie znajdują się również miejskie centrum informacyjne i galeria sztuki urządzająca ogólnokrajowe wystawy artystyczne i muzeum miejskie.
Klasztor w Sazawie był czwartym jaki powstał w Czechach i od początku miał wyraźnie charakter słowiański. Równocześnie był on ostatnim, ale najważniejszym czeskim ośrodkiem piśmiennictwa starosłowiańskiego.
Jest to przypomnienie kruchej wolności, wspólnoty i życia. Chrońmy się wszyscy od nienawiści a przyszłe pokolenia niech nie pozwolą powtórzyć takiego okrucieństwa – czytam na stronie bardejowskiego suburbium.
Piękny ogród i park stanowią nieodłączną część tutejszej reprezentacyjnej architektury magnackiej siedziby. Ogród założono na początku XVIII w. równolegle z budową pałacu. Ze względu na rzeźbę terenu na tarasach.
Odwiedzający Bardejów nadal skupiać się będą zapewne na ujętym w zabytkowe mury starym mieście, rynku, kościele św. Idziego, muzeum ikon. Od niedawna do tej listy warto dopisać dzielnicę żydowską.
Dlaczego pałac ma tylko trzy wieże? Legenda mówi, że początkowo miał cztery. Zerwała się jednak potworna burza i wichura, podczas której sam „książę piekieł” porwał jedną z jego wież i poleciał dalej...
