Zdemontowane w 1978 r. maszyny zachowały się w doskonałym stanie, wiele z nich ma imponujące rozmiary. Ogromne zbiorniki, rury, zawory, pompy wszelkie urządzenia do tłoczenia gazu sąsiadują z ciekawą kolekcją domowych odbiorników.
Zobaczymy czerwone dachówki, które ostro odznaczają się na tle gór i kontrastują z błękitem nieba. Zauważymy jasną sylwetkę miejscowego kościoła. Jest on nakryty czerwoną dachówką, ponad którą wznosi się obowiązkowa kopuła.
Sam główny sprawca reformacji, Marcin Luter, odwiedzał to miasto co najmniej czterdziestokrotnie. A to – przy powolności ówczesnych środków transportu oznacza, że bywał tu co chwilę. Odwiedzał swych protektorów na zamku Hartenfels.
Tutejsze górskie kościoły są wyjątkowe ze względu na unikatowe malarstwo naścienne, które w tych prowincjonalnych obiektach prezentuje najwyższy poziom sztuki prawosławnej okresu średniowiecza od XII do XVI wieku.
Postać Lutra zobaczymy też stojącą na balkonie hotelu Elephant – jednego z najlepszych i najsłynniejszych w mieście. Nie znaczy to, że Marcin Luter tu mieszkał – hotel jest późniejszy niż czasy reformacji, budynek pochodzi z XVIII w.
Według legendy z XVI w. Grodzisk wraz z innymi dobrami na Mazowszu otrzymała owdowiała królowa Bona. Podobno podczas pobytu w tej osadzie zasłabła, a w podziękowaniu za wyzdrowienie ufundowała mały drewniany kościółek.
Na bezpłatne zwiedzanie kuchni można zapisać się wewnątrz apartamentów. Małe grupy wpuszczane są także do łaźni królewskich. Pierwsze zwiedzanie o godz. 10:30. Zapisywać się warto wcześniej, a i zwiedzać także przed tłumem chętnych.
Z okazji Roku Lutra w kościele św. Piotra i Pawła zorganizowano ciekawą wystawę: Marcin Luter i judaizm (Martin Luther und das Judentum). Przedstawia ona nieprosty i zmieniający się z upływem lat stosunek reformatora do Żydów.
Epitafium pokazuje dojrzałą i potężna kobietę w pełnej postaci, w czepcu i długim płaszczu trzymającą książkę – zapewne biblię. Po obu stronach twarzy znajdują się Róża Lutra oraz herb rodziny von Bora.
Skromny, niewielki gotycki kościół św. Jakuba Apostoła stał się stołecznym po przyłączeniu Tarchomina w 1951 roku do Warszawy. Jako jedyny średniowieczny, zachowany do naszych czasów w stanie niemal niezmienionym.
