Na stoku tej góry znajduje się Jaskinia Zbójecka, w której – według ludowych podań, zbójnicy chowali swoje skarby. Jaskinia Zbójecka nazywana jest też czasami Diablą Dziurą i ma 40 metrów długości i 12 metrów głębokości.
Wielkim walenckim skarbem jest kielich św. Graala. Z zainteresowaniem obejrzałem też unikalne Museo Faller, czyli Muzeum Pochodni, związane ze świętem wiosny obchodzonym w tak oryginalny sposób tylko tu...
Miasto położone nad rzeczką Akmeną około 30 km na wschód od letniej stolicy Litwy – nadbałtyckiego kurortu Połąga, ma długą historię i sporo ciekawych zabytków związanych także z naszymi dziejami.
Rowy aż do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku były niewiele znaczącą wsią rybacką. Wtedy to nastała moda na Rowy. Budowano ośrodki wypoczynkowe i reklamowano miejscowość. Rowy do dziś mają wielbicieli, którzy nie wyobrażają sobie wakacji w innym miejscu nad Bałtykiem. Zimą jest tu pusto.
Za szerzenie chrześcijaństwa skazano Apostoła na 39 uderzeń biczem. Pamiątką po tym jest tzw. pręgierz św. Pawła – kolumna stojąca wśród pozostałości po wczesnochrześcijańskiej bazylice z IV wieku w Pafos.
Oba gotyckie sarkofagi, stoją na swoich miejscach do dziś. Zaś odgrywane obok nich pantomimy opowiadające o szalonej miłości i śmierci, robią w tej scenerii szczególne wrażenie.
Wieś położona jest zaledwie 9 km na północny wschód od Druskiennik. Ono znajduje się jednak na prawym brzegu rzeki. Dotrzeć tu można pieszo, samochodem, autobusem, a w lecie statkiem wycieczkowym lub kajakiem.
Niewielkie hoteliki i pensjonaty tego portugalskiego miasteczka stoją przy nadatlantyckim bulwarze oraz przy paru uliczkach prowadzących w głąb lądu. Jest i dolna stacja kolejki zębatej wspinającej się w górę na klif...
Teraz to tylko ruiny, ale przyznam, że chyba najbardziej malownicze w całej Grecji. Dawne Delfy mieściły się bowiem na górskim tarasie, nad którym wznoszą się dwa szczyty Parnasu z rozdzielajacym je źródłem. Właśnie z racji takiego położenia uważane były za pępek świata.
Koty spełniły pokładane w nich nadzieje, wytępiły prawie wszystkie żmije na Cyprze. Żeby opiekować się rannymi w walce dzielnymi zwierzętami, zbudowano dla nich monastyr, w którym zakonnicy pomagali kotom, karmili, leczyli z ran.
