Ostatnio dodane artykuły z kategorii: kościoły i klasztory

Pińska katedra była najstarszą świątynią katolicką na kresach wschodnich Rzeczypospolitej. Pierwotnie, od jej wzniesienia w 1396 r. aż do zastąpienia jej przez króla Zygmunta I Starego w 1510 r. murowaną, była drewniana. W latach 1981-86 świątynię odremontowano za pieniądze parafian.

Na zboczach Krokwi, nieopodal Kalatówek, w miejscu zwanym „na Śpiącej Górze” znajdziemy pustelnię braci albertynów. Przy pustelni wzniesiono kaplicę pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, a było to w 1926 r.

To kilkumetrowy pokoik, bardzo skromnie wyposażony. Jest w nim drewniane łóżko, krzesło i stół. Zostały też drewniane chodaki brata Alberta. Ostatni raz brat Albert był tutaj 20 grudnia 1916 r. na pięć dni przed śmiercią.

Budowę zakończono w 1902 r. i przekazano pustelnię siostrom albertynkom, a bracia albertyni przeprowadzili się Na Górkę do nowej pustelni. Brat Albert został w pierwszej pustelni i mieszkał w chatce – celi obok kaplicy.

Na teren kościelny, dawniej cmentarz wchodzimy przez bramę w kamiennym murku. Co do dokładnego datowania kościoła we wsi Niwiski są jakieś wątpliwości, bo nie znaleziono o nim dostatecznie dawnych zapisków w annałach. Cóż z tego: widać, że stary.

Na wysokim brzegu Wisły stoi jeden z najstarszych warszawskich kościołów – ceglana Panna Maria. Jego oficjalna nazwa brzmi kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Według legendy wzniósł go młynarz, a miejsce wskazała sama Matka Boska.

Brześć, od 1944 roku główna brama zachodnia najpierw ZSRR, a obecnie Republiki Białoruś, za osiem lat – w 2019 roku, obchodzić będzie tysiąclecie pierwszej o nim wzmianki pisanej. Ściślej – o drewnianym grodzie Berestie należącym do słowiańskiego plemienia Deregowicze, który dał początek obecnemu miastu.

Teren wokół teatru i kościoła otoczono piękną balustradą ze schodami z obu stron. Na murze jest herb miasta, a między piętrami stoją rzeźby św. Cyryla i Metodego. Widok schodów i budynków ponad nimi jest symbolem Żyliny i pojawia się na wielu folderach i widokówkach.

Sklepienia wieńczą strop korytarza dawnego zakonu bernardynów. Można je zobaczyć idąc do zakrystii kościoła św. Anny. To praktycznie jedyne w Warszawie miejsce, gdzie można podziwiać autentyczną, mistreną robotę dawnych mistrzów.

Ze wszystkich stron patrzą na mnie ogromne oczy. Dopiero po chwili uświadamiam sobie, że to tylko okna z – jak gdyby – prostokątnymi źrenicami szyb. Wkomponowane są w strome pokryte ceglaną dachówką dachy.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!