Sklepienia wieńczą strop korytarza dawnego zakonu bernardynów. Można je zobaczyć idąc do zakrystii kościoła św. Anny. To praktycznie jedyne w Warszawie miejsce, gdzie można podziwiać autentyczną, mistreną robotę dawnych mistrzów.
Ze wszystkich stron patrzą na mnie ogromne oczy. Dopiero po chwili uświadamiam sobie, że to tylko okna z – jak gdyby – prostokątnymi źrenicami szyb. Wkomponowane są w strome pokryte ceglaną dachówką dachy.
Kościół ma konstrukcję zrębową, z zewnątrz jest oszalowany, wystrój barokowy, w ludowej wersji tego stylu. Obok kościoła wolnostojąca dzwonnica z tego samego czasu. Rozległy plac przed świątynia przypomina rynek – to wspomnienie po miejskiej przeszłości.
Gotycka katedra św. Mikołaja, z metryką od 1345 roku, jest budowlą masywną, z przyporami, na których znajdują się kamienne figury. Pierwotnie katolicka, od 1547 roku luterańska świątynia zachowała sporo wyposażenia sprzed reformacji.
Stawali przed nim ostatni Jagiellonowie, a w 1588 r. przez trzy dni wystawione były zwłoki Stefana Batorego. Kiedy król Zygmunt III Waza postanowił odnowić stołeczną już wtedy katedrę i dać jej nowy ołtarz, stary i niepotrzebny zesłano na głęboką prowincję.
Pewnego razu Spytko z Melsztyna postanowił zobaczyć, jak żyją jego poddani. Zamknął więc zamek na klucz i ruszył w miasto. I chyba mu się bardzo spodobało, bo zabalował tak, że zgubił klucz do zamku. Dopiero następnego dnia słudzy przeczesywali ulice „za kluczem”…
Jedna z najpotężniejszych siedmiogrodzkich warowni kościelnych, dziś na liście dziedzictwa kulturowego UNESCO, znajduje się we wsi Prejmer. Budowę tej świątyni, na planie krzyża greckiego, zapoczątkowali w 1218 roku Krzyżacy.
Obronne kościoły są bardzo charakterystycznym elementem krajobrazu Siedmiogrodu. Kościoły kamienne, solidne, obwarowane nierzadko dwoma lub trzema pierścieniami potężnych murów obronnych z wieżami i bramami.
Znajdująca się na liście UNESCO światynia w Biertan jest jednym z największych i najlepiej zachowanych siedmiogrodzkich kościołów warownych z metryką z końca XIV wieku. Ze względu na jej potęgę obronną nigdy nie została zdobyta.
Ladegast budował wyłącznie organy nieprzeciętne, które miały nie tylko towarzyszyć wiernym w mszach, ale też koncertować, tworzyć lokalne ośrodki muzyki organowej.
