Na klatce schodowej eksponowane są zdjęcia klasztorów cysterskich w Polsce oraz mapa rozprzestrzeniania się i ich filiacji w naszym kraju. Na dole zaś, w sali zwanej ludową... kącik poświęcony historii browarnictwa klasztornego w Szczyrzycu.
Kościół w Borgund zbudowano w 1150 r. Dedykowano go apostołowi Andrzejowi. Jest to najlepiej zachowany kościół typu stav w Norwegii, a oryginalna średniowieczna wieża zegarowa jest jedyną tego typu w tym kraju.
Obraz Ostrobramskiej Madonny stał się dla wielu pokoleń symbolem walki o niepodległość. W czasach zaborów tysiące Polaków modliło się w Ostrej Bramie o wolną Polskę. Tu marszałek Piłsudski dziękował za odzyskanie ojczyzny.
W klasztorze tym, wówczas opuszczonym, w latach 1953-54 był internowany w bardzo trudnych warunkach i pilnowany przez 30 ubeków kardynał prymas Stefan Wyszyński. Jego celę zamieniono później na muzeum.
Potężna, romańsko-gotycka katedra katolicka św. Michała z XIII w. to jeden z najlepiej zachowanych obiektów sakralnych z tego okresu w Europie Środkowej. Obok niej znajduje się druga katedra, prawosławna. W sposób zamierzony dominuje nad „sąsiadką”.
Kościół p.w. św. Mikołaja w Gąsawie z zewnątrz rzeczywiście przypomina dużą stodołę. Wystarczy jednak przekroczyć próg tego kościoła aby znaleźć się w innym świecie. I oniemieć na widok kapiących od złoceń barokowych ołtarzy, chrzcielnicy, obrazów, figur świętych.
Na ścianie katolickiego kościoła zobaczymy macewę – żydowską płytę nagrobną. Stała kiedyś na grobie zmarłej w 1935 roku Sary Weissenblum. I tablicę pamiatkową, i macewę, umieszczono tu w 1990 roku z inicjatywy kałuszyńskiego proboszcza.
A pałac? – To w pegeerze – podpowiada nam przygodny przechodzień. – Trzeba przejechać za mostek. Tak też czynimy i znajdujemy się w świecie ruin. Nie wiem, co gorsze: czy ruiny pałacu, czy ruiny pegeeru…
Matka Boska Jaworzyńska – Królowa Tatr daje niezwykłą siłę każdemu potrzebującemu. A może ją daje rozmowa z o.o. dominikanami, a może to ta gorąca herbata i ciepłe schronienie pod kaplicą… Coś w tym jest. Będąc w Tatrach nigdy nie zapominam tu zajrzeć...
Skansen zrobił na mnie spore wrażenie. Początkowo otulony był mgłami by później ukazać się w promieniach słonecznych. Przez chwilę był to taki… zaczarowany świat baśniowy. Cisza, nie ma turystów, wędrująca mgła…
