- Brak kategorii
Przypuszcza się, że pierwsze drewniane "sklepy", cuchnące łojem, tłuszczem i starymi rybami powstały na początku XV wieku. Zostały niemal natychmiast nazwane przez zamieszkujących Poznań Niemców Schmuddelbuden – budami flejtuchów.
Pewnego razu Spytko z Melsztyna postanowił zobaczyć, jak żyją jego poddani. Zamknął więc zamek na klucz i ruszył w miasto. I chyba mu się bardzo spodobało, bo zabalował tak, że zgubił klucz do zamku. Dopiero następnego dnia słudzy przeczesywali ulice „za kluczem”…
Widok z Wieży Zegarowej w słoneczne przedpołudnie jest wspaniały. Patrzymy na stojący w jej pobliżu najstarszy w mieście, wczesnogotycki kościół klasztorny, starówkę: górne i dolne miasto oraz jej uliczki, placyki, kryte dachówką domy, mury i baszty.
Kair to największe miasto Afryki i jedno z najbardziej zaludnionych miast na świecie. Tylko w obszarze samej metropolii mieszka około 8 milionów osób, natomiast populacja całej aglomeracji zbliża się do 16 milionów.
Nie mnie poszukiwać prawdy o zbójniku Janosiku? Niepodważalny jest jednak fakt, że jest rodowitym terchowianinem. Postać Janosika znajduje się w herbie miejscowości, ma tu swoje muzeum, można też obejrzeć miejsce, w którym się urodził.
Położenie wsi jest fantastyczne. Jest ona jedną z bram do Małej Fatry. Ale jeżeli ktoś tylko przejeżdża przez Terchową,to może być mocno zawiedziony, bo z głównej drogi niewiele widać. Tu trzeba być kilka dni, pozaglądać w jej „zakamarki”, wejść na szlaki...
Na placu Lenina przewodniczka pokazała nam w swoim albumie, jak miejsce to wyglądało przed wojną oraz przed zburzeniem w 1953 roku na polecenie Nikity Chruszczowa zabytkowego, największego w mieście kościoła jezuitów, w krypcie którego znajdował się grób św. Andrzeja Boboli.
Miejscowy przewodnik nie ukrywał niezadowolenia, że zamiast oglądać osiągnięcia ostatnich lat, chcieliśmy zobaczyć Sobór Nikolski z XVII w., położony nad Dnieprem, który zdołał przetrwać okres rewolucji, II wojnę światową i powojenne lata burzenia cerkwi.
Miasto leży na wysokości 750 m.n.p.m. nad pięknym jeziorem. To zimowa baza wypadowa Norwegów i kolebka wielu mistrzów narciarskich. Warto tu zobaczyć gotycki kościół z XIII w. z drewnianą dzwonnicą.
Bukareszt wspominam zawsze ciepło. Nie musi się silić na zyskanie miana Paryża Wschodu, czy innej metropolii. Wystarczy, że uda się Rumunom zachować i wyeksponować zdobycze własnej kultury i historii, nawet tej obciążonej bolesnymi wydarzeniami i jałowością życia w drugiej połowie minionego wieku...
