- Brak kategorii
Wygląda tu wszystko bajecznie. Szmaragdowe jeziorko z wyspą pośrodku, na której zobaczymy kościół, zamek wczepiony w stromą skałę i widoki na najwyższe szczyty Alp Julijskich i Karawanek.
Trenta ciągnie się na długości kilku kilometrów. Domów tu niewiele, a gospodarstwa tworzą małe osiedla. Wieś położona jest w najwyższej części doliny Sočy, a cały jej obszar należy do Triglavskiego Parku Narodowego.
Sercem Dzielnicy Łacińskiej jest Sorbona, jedna z najsłynniejszych i najbardziej cenionych uczelni na świecie. Założona była w drugiej połowie XIII wieku jako kolegium teologiczne dla ubogich studentów.
Po mszy świętej, spod bazyliki katedralnej wyrusza do czterech ołtarzy usytuowanych w obrębie Starego Rynku niezwykle barwna procesja. Uczestnicy orszaku są ubrani w łowickie stroje ludowe. Na uroczystości kościelne kobiety i mężczyźni przywdziewają reprezentacyjne „wełniaki”.
Trudno sobie dziś wyobrazić, że przed laty Niemirów był tętniącym życiem miastem z przywilejem na dwa targi w tygodniu i kilka jarmarków. Bogactwo czerpał wtedy z położenia nad Bugiem, ważnym traktem handlowym, którym ku morzu płynęły wszelkie dobra.
Otoczenie jest fantastyczne. Białe wapienne ściany, zielone łąki i lasy, jeziora. Miasteczka są typowo turystyczne i większych zabytków tu nie ma. Jak wszędzie w regionie jest nazewnictwo dwujęzyczne i należy się do tego przyzwyczaić.
W 1496 r. książę polecił zburzyć stary ratusz stojący pośrodku placu, a wybudować nowy w innym miejscu. Zobowiązał się, że plac zostanie niezabudowany, aby ułatwić prowadzenie handlu...
Habsburgowie przebudowali Górę Zamkową w stylu klasycystycznym. Na fundamentach zamku dolnego zbudowali letni Pałacyk Myśliwski a resztę zamienili na park. Z czasów dawnej świetności pozostała tylko Wieża Piastowska i rotunda.
Spór o przynależność terytorialną Śląska Cieszyńskiego doprowadził do podziału miasta w 1920 r. Przedmieścia leżące na lewym brzegu Olzy weszły w skład Czechosłowacji i utworzyły nowe miasto.
Fez, Maroko...Kiedy staniemy w progu bramy widać wieże – minarety najważniejszego meczetu Karaouiyne. Za chwilę traci się go bezpowrotnie z oczu. A prowadzą do niego dwie drogi: jedna gdzieś ginie zaraz na początku, idzie się więc tą, która się sama narzuca.
