Ostatnio dodane artykuły z kategorii: na kajak

Powiedzenie: Wart pałac Paca, a Pac pałaca, gdy powstawało, musiało mieć oddźwięk pozytywny. Wyrażało podziw dla walecznego patrioty i dobrego gospodarza. Inaczej niż dziś.

Biały szkwał był bezpośrednim impulsem, który zapoczątkował tworzenie automatycznego systemu powiadamiania żeglarzy o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Przebudowany, ma objąć cały szlak Wielkich Jezior Mazurskich.

Właśnie te szuwary i oczerety objęto ochroną, tworząc rezerwat Komorów, który ciągnie się od parku wokół pałacu w Lucieniu, miejscowości od której jezioro wzięło nazwę, aż do Mikołówka, w którym znajduje się największe nad tym akwenem plażowisko.

Smolniki to wieś przy północnej granicy Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Jest malowniczo położona na wysokim płaskowyżu, na krawędzi pradoliny Szeszupy i otoczona jest lasami. Nazwa wsi wywodzi się od smolarzy, którzy w XVI wieku mieli tutaj swoje budy.

Kult Matki Bożej na wyspie w Studzienicznej sięga połowy XVIII wieku. Akta kroniki parafialnej notują liczny napływ pielgrzymów już w 1728 roku. Według wierzeń woda ze studni koło kaplicy ma cudowną moc i leczy choroby oczu.

To tu w Wigrach, w pokamedulskim klasztorze Jan Paweł II spędzał kilkudniowy urlop podczas pielgrzymki do kraju. Było to od 8 do 10 czerwca 1999 roku. Przygotowano dla niego specjalny apartament: pokój dzienny i sypialnię. Teraz zorganizowano w tych pomieszczeniach muzeum.

Lubuska miejscowość Długie leży nad dwoma jeziorami. Lipie – o powierzchni 170 ha jest najgłębsze (do 42 m) w województwie lubuskim. Znacznie mniejsze jest jezioro Długie. Nad pierwszym z nich działa centrum nurkowania.

Kiedy więc pod koniec XII wieku joannici pojawili się – na zaproszenie Mieszka Starego – w Poznaniu, miejscowa ludność czem prędzej nazwała miejsce ich zamieszkania „Maltą”, gdyż dokładnie stamtąd przybyli zakonnicy.

Rzeka płynie tu między niewielkimi wzniesieniami przez las. Brzegi zarośnięte, wszystkich roślin nazwać nie sposób, trzeba by się douczyć. Tyle ich jest, tak bardzo różnych....

Autorka: Barbara Doktór

Kiedy ją zobaczyłam, przyznam że się zawiodłam. Niewielka, wąska, płytka. Pomyślałam, też mi coś. To ma być spływ? A tu okazało się, że trzeba główkować, jak ustawić kajak, jakie manewry wykonać, czy wiosłować czy nie robić nic, żeby co chwila nie stawać w poprzek rzeki...

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!