Nie zdążyłam dokładnie obejrzeć wnętrza, bo ledwie ksiądz odszedł od ołtarza, ministranci pogasili światła. Organista zniecierpliwiony czekał u bramy, aby ją można było zamknąć…
Manufaktura dostarczała grzebienie paryskim fryzjerom oraz kreatorom mody, na dwory Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Dopiero masowa produkcja plastikowych grzebieni położyła kres działalności fabryki.
W Paryżu władze są tradycyjnie tolerancyjne, ale do czasu. Kilkakrotnie już wymieniono poręcze na Pont des Arts. Mówi się o zagrożeniu dla spacerowych statków, pływających po Sekwanie.
Powrotowi bydła do zagród towarzyszą zabawy przy muzyce, regionalne przysmaki, konkursy, jarmarki, loterie pieniężne, wykłady na temat rolnictwa oraz specjalne programy dla dzieci.
W środku, na ścianach uwagę przykuwają dziesiątki jeśli nie setki obrazów i obrazków różnej wielkości. To wota dla Maryi w podzięce za uratowanie z morskich odmętów. Każdy obrazek opowiada osobną historię cudu...
Od XIII wieku dzień Wniebowstąpienia NMP odbywa się w Štramberku procesja upamiętniająca zwycięstwo nad Tatrami. A jego symbolem są właśnie „Sztramberskie Uszy” wypiekane z ciasta piernikowego i korzennego.
Watykan nie uznał jeszcze oficjalnie Međugorje za miejsce objawień. Ale podobno Matka Boska ukazuje się tucodziennie i to jest głównym powodem przybywania tysięcy pielgrzymów ze wszystkich zakątków świata.
Zadbana, ładnie utrzymana cerkiewka, nie pełni już funkcji sakralnych. Należy do Regionalnego Muzeum Tradycji Ludowych w Drohobyczu. Zwiedza się ją z przewodnikiem, za biletami.
W 1924 roku przybyli tu jezuici. Nabyli domek przy ul. Kaszubskiej i dobudowali do niego drewnianą kaplicę w kształcie werandy. Zaczęła ona funkcjonować jako kaplica p.w. św. Andrzeja Boboli. Zaspokajało to potrzeby nielicznych letników.
Stłoczeni w kiepskim birmańskim autobusie, telepaliśmy się całą noc po jeszcze bardziej kiepskich drogach. Ale obcowanie z życzliwymi i pogodnymi Birmańczykami było najlepszą, praktyczną lekcją buddyzmu.
