Główny Szlak Sudecki nazwano imieniem Mieczysława Orłowicza. Jego długość wynosi 443 kilometry, a czas przejścia całości (z prędkością 4 km na godzinę) to około 111 godzin. Szlak omija Śnieżkę i sam szczyt Śnieżnika.
Przechodząc mostem przez rzekę będziemy mieć towarzystwo. To „Przechodzący przez rzekę” zwany też „Linoskoczkiem”. Wisząca nad rzeką rzeźba, podobno jedyna taka w Europie.
Stary Cmentarz Rakowicki jest on tłem lekcji nieocenzurowanej historii, świadectwem patriotyzmu, miejscem pomników i symboli narodowych, oraz patriotycznych demonstracji.
Ogromny pomnik stoi nadal. Poświęcony jest bojownikom ruchu oporu na Pomorzu w latach 1939-45, przede wszystkim organizacji „Gryf Pomorski”. Monument stanął tu w roku 1968. Z tego czasu jest też jego poetyka.
Aleja Zasłużonych liczy już około 150 grobów i na kolejne nie ma w niej miejsca. Wprawdzie jest też Aleja Zasłużonych na Nowym Cmentarzu Podgórskim, ale zainteresowanie tamtym miejscem jest niewielkie.
Kościerzyna jest podobno jedynym miastem w Europie, w którym w jednej parafii są dwa sanktuaria: Matki Boskiej Kościerskiej Królowej Rodzin i Matki Boskiej Bolesnej Królowej Anielskiej.
Upamiętnianie niemieckich żołnierzy poległych na frontach I wojny światowej było powszechne. Prochy większości z nich spoczywają daleko od rodzin i ziemi ojczystej. Fundowane były z potrzeby serca rodzin i środowiska.
Niewielkie pruskie miasteczko, nazywające się wtedy Osterode, przez miesiąc stanowiło stolicę cesarstwa. Stąd Napoleon zarządzał ogromnym imperium, a jego podkomendni… grabili co się dało.
Polski król Jan Kazimierz był 76. opatem Saint-Germain-des-Prés, aż do nagłej śmierci w 1672 r., która nastąpiła prawdopodobnie w wyniku apopleksji na wieść o upadku twierdzy Kamieniec Podolski w czasie wojny polsko-tureckiej.
W środkowej arkadzie wisi gotycki dzwon „Jan” z 1504 roku. Był odlany w czasach Aleksandra Jagiellończyka. Jako jedyny przetrwał czasy II wojny światowej, a to dzięki napisowi jaki na jego kołnierzu się znajduje. Niemcy nie przetopili go na armaty.
