W latach 1998-99 Jungfernbrücke przeszedł gruntowną renowację, choć nie udało się uruchomić mechanizmu podnoszenia mostu. Teraz do łańcuchów zakochani przypinają kłódki. A klucz wrzucają do wody…
Pobyt na szczycie trwa 50 minut. Czasu wystarczy, by nasycić oczy widokami, urządzić sesję zdjęciową – szczególnym powodzeniem cieszy się kładka zawieszona nad kilkusetmetrową przepaścią.
Metro w Londynie jest najstarsze na świecie.Obecnie londyńskie "tube" ma 11 linii, z których codziennie korzysta średnio 3,2 miliona pasażerów na 270 stacjach. Łączna długość tras wynosi 402 km.
Mówi się, że Smyk jest jednym ze szczecińskich kultowych produktów. Nie do końca. Opracowany został i pozostał w prototypie w 1957 r. w oparciu o produkowane tutaj motocykle junaki. Miał od niego silnik i skrzynię biegów...
20 000 stałych mieszkańców zajmuje 600 000 metrów kwadratowych. Lubią tu żyć, bo jest cicho mimo dużej liczby biur, jest świetny transport, wszystkie sklepy, wiele imprez, ciekawe widoki. La Défense to też miejsce żywe...
Firma Stoewera działała w Szczecinie w latach 1858-1945. Zaczynała od maszyn do szycia, przez maszyny do pisania, rowery, motocykle, po samochody. Od 1945 r. w jej halach produkowany był motocykl Junak.
Gdy rodziny wyjeżdżały na misje – dzieci zostawały w internacie. Po części po to, by umilić im czas adwentu, a po części by rozbudzić w nich wyobraźnię przestrzenną P. H. Verbeek, nauczyciel, z tektury i papieru skleił pierwszą gwiazdę...
Most – skonstruowany w stylu holenderskim przez architekta Artura Sprutha – powstał w 1887 r. i wykonany został przez miejscowych cieśli. Ma podnoszone obustronnie przęsło środkowe, wyciągane na łańcuchach.
Pancernik USS Arizona był jedynym okrętem stacjonującym w bazie amerykańskiej na Hawajach, który w czasie ataku powietrznej floty japońskiej 7 grudnia 1941 r. uległ tak poważnemu zniszczeniu, że nie opłacało się go podnosić z dna.
Wypożyczymy trójkołowe hulajnogi zwane tu bikeboardami. Czeka nas pięciokilometrowy zjazd do położonej czterysta metrów niżej stacji przesiadkowej. Do Chur, stolicy szwajcarskiego kantonu Gryzonia, wrócimy kolejką, bo zjazdu w dolinę nie ma.
