Barbara Górecka Artykułów: 928
Iść, ciągle iść… Zainteresowania turystyczne mam od urodzenia:). Praca zawodowa umożliwiała mi realizację małych marzeń, a status emerytki pozwala na realizację tych trochę większych.
Piękne to chwile, kiedy bez zawodowych zobowiązań można wrzucić plecak na plecy i ruszać w nieznaną drogę. Wędruję samotnie, ze znajomymi, lub z przyjaciółmi. Moim drugim domem jest namiot, schronisko, pensjonat lub kwatera – byle było tanio :). Środkiem transportu – pociąg, autobus, stop, lub samochody znajomych. Tu jest pewna transakcja – ja ich zabieram w ciekawe miejsca, a oni mnie do autka :).
Bywam wszędzie, gdzie można zobaczyć coś ciekawego. Od Tatr do Bałtyku, od wschodu do zachodu i po przekątnej też. Dobrze mi w krajach sąsiadów tych bliższych i dalszych. Lubię poznawać nowe, ale jest też wiele miejsc do których wracam z sentymentem. Najbliższe sercu są jednak góry. Najlepszą obecnie partnerką jest Gordana, czyli moja wnuczka. Ona już „może” a ja jeszcze „mogę”, więc siły są wyrównane.
Lubię dokumentować swoje wyprawy, a co za tym idzie – dzielić się zdobytą wiedzą z innymi. Dzięki Otwartemu Przewodnikowi Krajoznawczemu jestem „tu” i relacjonuję „czasy współczesne”.
Barbara Górecka zmarła 20 kwietnia 2022 r.
Została pochowana na cmentarzu Grębałów w Krakowie.
Na „szubertowskich plantach”, w centrum miasteczka posadzono w 1919 roku Dąb Wolności. Ma upamiętniać odzyskanie przez Polskę niepodległości.We wrześniu 2001 roku posadzono kolejne „Dęby – Pomniki Historii”.
To piękna i łatwa wędrówka odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego. Trasa wiedzie bocznym grzbietem Lubonia Małego. Zaczyna się na skrzyżowaniu szlaków turystycznych w centrum Jordanowa.
Budowla była często remontowana, przebudowywana i modernizowana, nigdy jednak nie zatraciła swego pierwotnego założenia gotyckiego. Możemy je podziwiać i dziś.
Zrekonstruowano sklepienie gotyckie w sali tronowej Eryka I, późniejszej kaplicy. Odsłonięto i zrekonstruowano kominki oraz wyeksponowano inne gotyckie elementy... Teraz jest tu muzeum.
Nad głową coraz częściej słyszę jeszcze oddalone grzmoty. Zaczynam zmykać w dół. Zaskoczona jestem bezmyślnością turystów i spacerowiczów, w tym starszych osób, które mimo nadchodzącej burzy pną się wyżej?
Stoją tu jedna przy drugiej kamienice z XVIII i XIX wieku. Są urocze, a każda jest inna. Część z nich była wzorowana na mieszczańskich kamienicach gdańskich. W jednej z nich ulokował się oddział muzeum Ziemi Puckiej.
W Pucku są dwa mola. Rozlegają się z nich widoki na puckie porty, plaże, piękną farę, Mierzeję Helską i wiele wiatraków-elektrowni. Stoją na nich okrągłe kawiarnie z przeszklonymi ścianami. Pomiędzy molami jest przystań jachtowa.
Piękny to budynek, a zbiory ma pokaźne. Dotyczą one dawnej i współczesnej historii Ustki. Prezentowane są eksponaty i fotografie miasta z przełomu XIX i XX wieku. Jest wiele zdjęć i pamiątek po zlikwidowanej Stoczni „Ustka”...
Po oględzinach „Białego Krzyża” ruszamy czerwonym szlakiem prowadzącym na Przełęcz Karkoszczonkę przez Kotarz. Początkowo ścieżka jest bardzo przyjemna. Co chwilę odsłania się widok na pasmo Skrzycznego i kolejne osiedla Szczyrku.
Kilka metrów ponad jaskinią rozciąga się piękna polana – to już Malinów. Teraz beskidzkie szczyty mamy w całej okazałości. Co szczyt ...to wieża. Nie ma problemu z ich rozróżnieniem: Skrzyczne, Klimczok, Magura, Czantoria...

