Małgorzata Raczkowska Artykułów: 358
Podróżuję od kiedy pamiętam. Najpierw z rodzicami jeździłam na bliższe i dalsze wycieczki, kiedy jeszcze ani granice nie były otwarte, ani samochód nie należał do przedmiotów codziennego użytku. W czasach studenckich jeździłam w góry, lub stopem po Europie. A potem dalej i dalej. Z biegiem lat coraz bardziej cenię sobie kameralne podróżowanie. Nie musi być nawet daleko, ale fajnie gdy na końcu drogi znajdzie się jakiś ciekawy cel…
Stare Miasto leży w pewnym oddaleniu, na zachód od górniczych bloków. Niska przedwojenna zabudowa okalająca trzy rynki, wspomnienie po dawnej, handlowej świetności miasta. Niedawno przeszło gruntowną rewitalizację.
Według legendy przeciągnięto kościółek zaprzęgiem wołów z Góry Kalwarii, a pierwotnie miał stanąć w innym miejscu. Woły jednak nie chciały iść dalej, więc kościół pozostawiono go tu, gdzie stoi.
Wszystko, co wyczytałam o rynku i ratuszu odnosi się do czasu przeszłego. Liczne przebudowy, powojenny remont i późniejsze zaniedbania spowodowały, że budynek na początku XXI wieku, po dwustu latach istnienia, począł chylić się ku ruinie. W 2013 roku rozpoczęto remont budynku.
Prom przypłynął z Puław. Teraz powiewają na nim flagi Konstancina i Karczewa. Kursuje między betonowymi przyczółkami wojskowej przeprawy. Wojskowej – na czas wojny. Przez ostatnie lata ostrogi były zasiedlane przez rybaków po obu stronach Wisły.
Terminal pasażerski wybudowano w 1965 roku i charakterystyczne cechy wystroju z tamtej epoki nosi on do dziś. Spodobał mi się i dlatego postanowiłam o nim napisać...
Wreszcie podczas procesji w Boże Ciało zobaczyłam kołbielskie pasiaki. Pasiaste spódnice i zapaski miały panie, które niosły obrazy i sztandary. Były wśród nich także młode dziewczyny...
To nie jest ani wymierająca tradycja, ani sztucznie podtrzymywana „cepelia”. Patrząc na uczestników procesji można odnieść wrażenie, że ludzie bawią się świetnie, że przyodzianie regionalnego stroju sprawia im radość...
Sanniki są stolicą regionu sannickiego, nazywanego też sannicko-gąbińskim. Ważnym elementem kobiecego stroju w tym regionie są właśnie sannickie pasiaki, tkane z wełny na lnianej osnowie.
Niezwykłe jest to, że – oprócz stosownych tablic pamiątkowych i kamiennego obelisku, składa się nań lufa armatnia wystająca wprost z bruku. Wiem, że pomnik odsłonięto w sierpniu 1971 roku, ale kto był jego autorem…
Stargardzki krzyż wystaje ponad powierzchnię na 2,77 metra, metr wkopano w ziemię. Wykonano go na miejscu z wapienia gotlandzkiego. Monolityczna rzeźba waży około dwu ton. Front zdobi rzeźba Chrystusa ukrzyżowanego

