Jest to drugi, co do wielkości most na linii Chabówka-Nowy Sącz. Jego długość wynosi 143 m, a wysokość 28 m. Biegnie po łuku wygiętym w górę doliny potoku. Dzięki temu z wdziękiem wkomponowuje się w beskidzki krajobraz.
Miejscowi wierni pragnęli widzieć tu kopię obrazu Pani Gietrzwałdzkiej. W 1993 roku wybudowana została kapliczka z figurą Matki Bożej Niepokalanej na wzór objawień Gietrzwałdzkich...
Szlak nie jest trudny. Niektórzy twierdzą, że jest on mało atrakcyjny… no może pod względem panoramicznym, bo wysokie góry są mniej widoczne. W zamian znajdziemy tu kilka pięknych polanek z szałasami.
Trasa cały czas łagodnie się wznosi. Pod stokiem Bobrowca ukazuje się Polana Chochołowska. Ponad nią wznosi się ośnieżony Wołowiec, Rakoń i Grześ. Z tyłu niesamowicie piękny Kominiarski Wierch.
Jest tu ładny i kompletny późnobarokowy ikonostas z archaicznymi carskimi wrotami oraz kolekcja ikon o charakterze muzealnym. Ikony ze Szczawnika można też oglądać w muzeum w Nowym Sączu.
Pierwsza wiadomość o kościele w Piwnicznej pochodzi z 1375 roku. Wtedy to Elżbieta, królowa Węgier i Polski przekazała mu pewne dochody z żup wielickich i bocheńskich. Obecny zbudowano w końcu XIX w.
Na Stoły poprowadzono pierwszy znakowany szlak turystyczny Tatr Zachodnich. Wytyczył go własnoręcznie Mieczysław Karłowicz w 1892 roku. To szlak niebieski. Jest dość stromy, ale ścieżka poprowadzona w zakosy ułatwia wejście.
Przebudowano wszystko. Ze starego schroniska zostały tylko fundamenty. Pokoje teraz są z łazienkami. Otwarcie tego najnowszego schroniska – hotelu górskiego – odbyło się w 1997 roku.
Na środku rynku stoi zabytkowa cysterna – studnia. W czasie wielkiego pożaru w 1876 roku studnia wraz z wyposażeniem spłonęła. Uratowała się tylko figura św. Floriana bo wpadła do wody.
Charakteru miejskiego Piwniczna nabrała dopiero po 1954 roku. Wybudowano na Popradzie stałe mosty, wybrukowano Rynek, wykorzystano walory uzdrowiskowe. W 1998 roku miasto otrzymało nazwę: Piwniczna-Zdrój.
