Wyszukiwna fraza: bernardyni

Kościół bernardynów jest dziś najważniejszym zabytkiem Warty. Nosi on wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i jest echem minionej prosperity miasta. Chociaż usytuowany jakby na uboczu, przyciąga uwagę każdego z przyjezdnych.

Część z łuckich świątyń nie istnieje, lub zachowały się z nich tylko fragmenty. Na miejscu jednych wznoszono kolejne, a dzieje niemal każdej z nich, to barwna, ciekawa historia.

Szczególnym kultem otoczony jest św. Szymon w Krakowie oraz rodzinnej Lipnicy Murowanej. Tu, na miejscu jego domu rodzinnego, na blisko 40 lat przed beatyfikacją, Stanisław Lubomirski wybudował w 1636 roku poświęcony mu niewielki kościół.

Na szczególną uwagę zasługuje obraz Świętej Rodziny w kolegiacie, do którego przybywają pielgrzymki. Wierni otaczali obraz coraz większym kultem, aż w roku 1770 prymas Polski uznał go za cudowny...

Bernardyni pojawili się w Piotrkowie najpierw w ostatnim 30-leciu XVI wieku jako kwestorzy z Warty, którzy wygłaszali kazania i zbierali ofiary pieniężne. W mieście były już wówczas klasztory pijarów, dominikanów oraz żeński dominikanek.

Jest to jeden z najstarszych ośrodków historycznej Ziemi Sandomierskiej. W Opatowie położonym na Wyżynie Sandomierskiej, nad rzeczką Opatówką osadnictwo zaczęło się już na przełomie X i XI wieku.

Najcenniejsze zabytki tutejszej starówki koncentrują się w trzech jej miejscach. Na cyplu w widłach Niemna i Wilii, czyli koło zamku, wokół placu Ratuszowego i w jego najbliższym sąsiedztwie, oraz na południe od niego, w pobliżu bulwaru Króla Mendoga.

Skrzydło gospodarcze z zachowanym dotychczas tzw. piekarnikiem z ceglanym kominem o kształcie wysokiej, wysmukłej piramidy jest najprawdopodobniej unikatem w Polsce i jedną z nielicznych tego typu budowli w Europie.

Historia Opatowa – pierwotnie zwanego Żmigród lub Żmija – sięga XII wieku. Z tego okresu pochodzi romańska kolegiata p.w. św. Marcina z Tours. Tajemnicze jest powstanie tej świątyni. Kościół istniał przed 1189 r., ale kto był jego fundatorem – do dziś toczą się spory.

Wchodzę na dróżkę różańcową. Między stacjami stoi dziwna metalowa konstrukcja. Domyślam się z trudem, że to element ołtarza polowego, przed którym Jan Paweł II beatyfikował Jana z Dukli, pustelnika. Ja idę do jego pustelni.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!