Największą atrakcją regionu jest most na rzece Tara. Ta imponująca konstrukcja o długości 366 m i pięciu przęsłach wznosi się na wysokość 168-172 m nad dnem kanionu.
Madera jest bardzo różnorodna. Wyspa oferuje turystom zarówno zieleń, ładne miasteczka, pięćsetletnią historię jak i spektakularne widowiska przyrody. Widoki jak z bajki; skłony pokrytych zielenią wzgórz, urwiste klify i miasteczka w dolinach.
Na styku Polski i Czech, u stóp Gór Izerskich, kryje się miejsce wyjątkowe – rezerwat przyrody Buczyny Gór Izerskich, wpisany na listę UNESCO. Tuż obok miasteczko Hejnice, słynące z monumentalnego barokowego sanktuarium.
Wygląda na to, że Islandczycy starają się ustanowić naturalne limity dla turystycznej inwazji. Drogie noclegi i wyżywienie oraz ograniczone inwestycje w infrastrukturę wcale nie mają ułatwiać podróżowania.
Rzeczka rozszerza się, to znów zwęża. Tworzy prawdziwy labirynt. Otaczają nas tataraki, na wodzie nenufary, strzałki wodne i grążele. Nie jest łatwo przebijać się przez gęstwinę.
Kwintesencją parku krajobrazowego są ogromne głazy narzutowe, wydobywane w łużyckich kopalniach. Wystarczyło zebrać 7 tysięcy tych ogromnych kamieni w jednym miejscu, zaaranżować ich skupiska by osiągnąć efekt niezwykły.
W latach 90. XX w. zdecydowano o wygaszaniu odkrywki węgla brunatnego. Ogromne jamy, z których wydobyto 2 miliardy ton węgla brunatnego, postanowiono zalewać wodą. I tak powstało Pojezierze Łużyckie.
W naszym hotelu goście nosili cztery rodzaje opasek na ręce. Kolory miały szczególne znaczenie. Zielone opaski oznaczały all inclusive, czyli pełne wyżywienie i napoje w cenie.
Polecam też spoglądać na lokalne plakaty – często ogłaszają one koncerty męskich chórów, zazwyczaj trzy- lub czteroosobowych, śpiewających słynnym korsykańskim śpiewem polifonicznym...
Warto wybrać „swoje” atrakcje – bo jest ich mnóstwo, a połączenie wody z ogniem magmy daje niezwykle zróżnicowane efekty geologiczne.
