Pałac chanów w niczym nie przypomina znanych z Europy pysznych rezydencji. Z zewnątrz to budynek skromny i harmonijny, zdobiony delikatnie i ze smakiem. Prawdziwy orientalny przepych kryje się dopiero za jego bramami.
Od czasów średniowiecznych nie zmienił się układ urbanistyczny miasta. Na każdym kroku natknąć się tu można na wielką historię. Po zakończeniu remontów zakurzoną perełkę czeka na pewno wspaniała przyszłość.
Ponieważ chodniki nigdy nie były wykorzystane a twierdza nie została już zdobyta, do dziś podziemia przetrwały w nie zniszczonej formie. Łączna długość korytarzy wynosi ponad 40 km, ale zwiedza się tylko kilometrowy odcinek.
W czasach Herodota Halikarnas tętnił życiem. Był bogatym miastem portowym, do którego zawijali kupcy i towary ze wszystkich stron antycznego świata. O jego dawnej potędze świadczą zbiory w twierdzy św. Piotra.
Czy to tu, na zamku Tropsztyn w Wytrzyszczce ukryty jest skarb Inków… Mimo upływu wielu lat droga od legendy do prawdy wciąż jest kręta i wyboista, a sama historia wydaje się zbyt piękna, aby mogła być prawdziwa… Ale po kolei…
Odwiedzenie najciekawszych miejsc ukraińskiej stolicy wymaga co najmniej tygodnia. Proponuję więc wspólny spacer. Większość zabytków można odwiedzić pieszo, skupione są one bowiem na prawym, wysokim brzegu Dniepru.
Niewielki zameczek, czy raczej dwór obronny wybudował w XV w Jakub Dębiński herbu Odrowąż, kanclerz wielki koronny. Budowlę na planie prostokąta zdobią dwie baszty i wykusze, otacza ją głęboka fosa.
Rozgrzany słońcem rozległy bardejowski rynek mieni się kolorami. Z trzech stron otaczają go nieprzerwane rzędy kamieniczek, od północy zamyka kamienna bryła kościoła św. Idziego. To najlepiej zachowana starówka na Słowacji.
W Cagliari na Sardynii koniecznie trzeba zobaczyć Bazylikę Naszej Dobrej Pani – di Nostra Signora di Bonaria. Zbudowano ją na jednym z siedmiu wzgórz. Z tym ważnym obiektem kultu związana jest ciekawa legenda.
Spichlerze połączone były drewnianymi rynnami bezpośrednio z portowym nabrzeżem. Zsypywano tędy ziarno wprost na statki. A w razie zagrożenia łatwo było je zniszczyć: wtedy ściany znów pełniły rolę murów.
